STOWARZYSZENIE PAMIĘCI ARMII KRAJOWEJ
ODDZIAŁ GLIWICE
  • O Nas
  • Statut
  • Linki
  • Forum
  • Strona Tytułowa
  • 

    10.10.2016. Wspomnienie zabrskiego „kotła”.

    Kilka tygodni temu spotkaliśmy się z panią Martą Piątek, mieszkanką Gliwic,
    która opowiedziała nam ciekawą historię, lub raczej wydarzenie ze swojego życia.

    Była jego świadkiem i uczestnikiem.
    Miało ono miejsce na przełomie listopada i grudnia
    1947 roku, a sprawa dotyczyła Łukasza Cieplińskiego, ostatniego Prezesa Zarządu Głównego WiN, który przed aresztowaniem, śledztwem i słynną pokazową rozprawą zakończoną wykonanym
    1 marca na nim i jego 6 towarzyszach wyrokiem śmierci,
    mieszkał z żoną i synkiem w Zabrzu przy ulicy Wolności 279.

    Tam też prowadził sklep z galanterią skórzaną
    ( obok tablica pamiątkowa na kamienicy ).
    Pani Marta jest krewną w prostej linii żony ówczesnego ppłk Łukasza Cieplińskiego. Jej mama i jego żona, Jadwiga, z d. Sicińska były kuzynkami.

    Historia dotyczy epizodu z życia pani Marty, która wówczas była,
    jak sama stwierdziła, radosnym podlotkiem, szczęśliwym
    że po wojennym kataklizmie może chodzić do szkoły.
    Mama gdy poszła do sklepu z galanterią została zatrzymana,
    a w jej mieszkaniu założono „kocioł”.

    Szczegóły zawiera jej własny opis ( zob. "Archiwum Historii" - „Kocioł w Zabrzu” );. Mieszkanie i miejsce zdarzenia mieściło się na parterze budynku
    widocznego na zdjęciu obok. Sam Łukasz Ciepliński
    ( zob. "Archiwum Historii" - „Łukasz Ciepliński. Życie i walka” ) choć przybył tu z Rzeszowszczyzny,
    stał się bohaterem podziemia związanym
    ze Śląskiem, z którego i my możemy być dumni.

    Nie on jeden.