STOWARZYSZENIE PAMIĘCI ARMII KRAJOWEJ
ODDZIAŁ GLIWICE
  • O Nas
  • Statut
  • Linki
  • Pomnik
  • Strona Tytułowa
  • 

    01.08.2022. Rocznica wybuchu Powstania.

    Wśród sporów i komentarzy, z tłem międzynarodowej sytuacji wokół wojny
    na Ukrainie, wakacyjnej ulgi po umiarkowanej stabilizacji inflacyjnej i wciąż
    silnych upałach, obchodziliśmy kolejną rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.
    Na uroczystościach w Gliwicach i Pyskowicach frekwencja była mizerna,
    w innych miastach nie było ich wcale. W Gliwicach zawyły syreny co nie zawsze
    miało miejsce w przeszłości. Na rynku były race i hymn.
    Pod kaplicą pamięci Kościoła św. Barbary zebrali się
    zwolennicy Klubu Gazety Polskiej.

    Organizatorzy
    warszawskiego
    marszu pamięci
    i koncertu
    pieśni powstańczych
    zanotowali zaś najwyższą,
    z dotychczasowych, frekwencję, pomimo wysiłków prezydenta stolicy
    aby spacyfikować ich dążenia przyznania im ustawowej rangi i praw.
    Brawo demokracja !

    W tle zaś pojawiały się dziennikarskie refleksje i analizy
    nad sensem, wartością i doniosłością
    wojennego zrywu Polaków i ich warszawskich elit.

    W obozie opozycji
    przeważały wątki
    zdroworozsądkowe,
    obóz konserwatywny
    dostrzegał wartości
    i wyższość pryncypiów nad ofiarą. Pewnie spory tego typu można by przenieść
    na wiele innych spraw i toczących się obecnie
    dywagacji, które sprowadzić można do różnic
    w charakterach wypowiadających je osób.

    Cóż, pewnie zawsze będą tacy dla których heroizm
    jest głupotą a poświęcenie dla dobra wspólnego
    nie warte wysiłku.

    Póki co tradycja upamiętniania wybuchu Powstania Warszawskiego w naszym
    społeczeństwie trwa i ewoluuje do formy coraz dojrzalszej i powszechnej.
    Oby tak dalej.

    03.07.2022. Pielgrzymka i Zjazd Kresowian.

    Tradycyjnie, jak co roku, w pierwszą niedzielę lipca na Jasnej Górze odbył się
    XXVIII Światowy Zjazd i Pielgrzymka Kresowian.
    Pogoda dopisała.

    Obecna sytuacja międzynarodowa
    i okoliczności trwającej na Ukrainie
    wojny dały ciekawy wydźwięk
    powtarzanym od lat głosom Polaków,
    mających swoje korzenie na
    wschodnich rubieżach Rzeczpospolitej, i wspierających ich środowisk
    patriotycznych, domagających się upamiętnienia i uznania praw do
    godnego pochówku ofiar ludobójstwa
    dokonanego tam przez nacjonalistów
    ukraińskich w czasie i po
    zakończeniu II wojny światowej.

    Program spotkania rozpoczęła
    msza św. w kaplicy Matki Bożej
    poprowadzona przez księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego,
    z kazaniem pełnym mądrych słów o zwyciężaniu zła dobrem,
    odniesieniem do aktualnej na ten
    czas ewangelii i przyjmowaniu
    w naszych domach pielgrzymów
    i sąsiadów w potrzebie.

    Część oficjalna obejmowała
    spotkanie w sali ks. Kordeckigo, gdzie Prezes Kongresu
    Jan Skalski i zaproszeni goście, a wśród nich minister Michał Wojcik i szef Urzędu
    do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
    Jan Józef Kasprzyk, w swoich wystąpieniach
    akcentowali nieprzemijalność chrześcijańskich
    zasad godnego pochówku zmarłych, obowiązujących
    w kulturze
    społeczeństwa
    polskiego,
    bez względu na sytuację.
    Wybrzmiały w nich jednak także nuty nadziei na
    pogłębioną refleksję wśród naszych ukraińskich
    sąsiadów kultywujących przez ostatnie dziesięciolecia
    „patriotyczny” przekaz nacjonalistów spod znaku UON, UPA i członków zbrojnych
    jednostek współpracujących w czasie wojny z hitlerowcami.

    Dla wielu uczestników Zjazdu świadomość obecności „Palca Bożego”
    w tym co dzieje się obecnie na Ukrainie była oczywista, bo pomoc
    naszych rodaków, dla zwykłych ludzi zmuszonych do emigracji w czasie
    gdy ich ziemie najechali rysyjscy
    żołdacy, powinna budzić silniejszą
    refleksję niż propagandowy przekaz
    potomków Bandery i Szuchewycza.

    Nota bene, w trakcie konferencji zaprezentowano niedawno
    uzyskane zdjęcie ukraińskiego dowódcy słynnej ukraińskiej
    Brygady SS Galizien, w otoczeniu swoich kolegów, wszystkich w niemieckich
    mundurach, co było i jest jawnym dowodem na twierdzenie po której stronie stali
    wówczas gloryfikowani dziś przywódcy ukraińskiego narodu.

    Miłym momentem spotkania było ogłoszenie przyznania tradycyjnych nagród
    Kongresu osobom zasłużonym dla ruchu pamięci i głoszenia prawdy, ktorymi
    w tym roku zostali ministrowie Wójcik i Czarnek za wspieranie konkursów wiedzy
    i edukacji młodzieży w kwestii faktów i historii o wschodnich kresach RP.

    Nie obyło się też bez poczęstunku chlebem przywiezionym z kresów
    i wypieczonym tak jak to tylko kresowianie potrafią.

    13.06.2022. W Pałacu Łazienkowskim.

    W poniedziałek 13 czerwca, w Sali Balowej Pałacu na Wyspie
    w Łazienkach Królewskich w Warszawie wzięliśmy udział w uroczystości
    wręczenia działaczom
    opozycji antykomunistycznej
    Krzyży Wolności i Solidarności,
    nadawanych za ich wkład
    w dzieło odzyskania
    przez Polskę niepodległości
    i suwerenności lub
    respektowanie praw
    człowieka w PRL

    Wśród odznaczonych
    był Prezes, a w delegacji
    kolega Przewodniczący Komisji Rewizyjnej naszego
    Oddziału, również kawaler tegoż krzyża.

    W imieniu Prezydenta
    Rzeczpospolitej Polskiej
    Andrzeja Dudy
    odznaczenia wręczył
    prezes IPN dr Karol Nawrocki, który w przemówieniu
    przypomniał, że Krzyż Wolności i Solidarności
    w sensie symbolicznym odwołuje się do Krzyża
    Niepodległości II RP, który to krzyż był nadawany
    z inicjatywy Aleksandry
    Piłsudskiej przy
    wielkim udziale
    gen. Kazimierza
    Sosnkowskiego.

    Krzyż Niepodległości
    przeznaczony był dla tych kawalerów i dam,
    którzy przysłużyli się do odzyskania przez Polskę
    niepodległości w roku
    1918 i wpływali na
    kształtowanie się granic
    II Rzeczpospolitej.

    Po części oficjalnej
    był krótki koncert
    na fortepian i śpiew,
    poczęstunek i okazja
    do obejrzenia wnętrz, obrazów i płaskorzeźb
    eksponowanych na ścianach pałacu. Ich ogląd
    budził wielorakie
    refleksje, również te
    z rodzaju historycznych i obyczajowych w relacji do

    użytkowników tych klejnotów sztuki i architektury.

    Wśród nich był m. in. cenny obraz Rebrandta, przedstawiający Lisowczyka, czyli
    wojownika pogranicza wschodnich rubieży I Rzeczpospolitej, ostatnio wypożyczony
    z nowojorskiej galerii, a przed II wojną światową należący do kolekcji łazienkowskiej.

    27.05.2022. Pamięci Żydów, Niemców i Polaków.

    27 Maja w Kozłowie niedaleko Miechowa ( województwo małopolskie ) odbył się
    pogrzeb, w którym uczestniczyli nasi koledzy z pyskowickiego oddziału SPAK,
    złączeni więzami rodzinnymi z osobami którym
    poświęcona była ceremonia.

    A mowa tu o rodzinie
    Książków, ojcu, matce
    i ich dwóch synach,
    zamordowanych
    w 1943 roku przez
    Niemców za udzielenie w swoim gospodarstwie
    schronienia Żydom. Matce i jej pięcioletniej córce.

    W maju b.r. krakowski oddział Instytutu Pamięci
    Narodowej dokonał ekshumacji szczątków rodziny,
    pogrzebanych dotychczas u progu ich domu
    i młyna w Wierzbicy
    ( w tej samej okolicy ),
    by za zgodą krewnych
    mogły zostać złożone
    na cmentarzu.

    O zbrodni przypominał jednak kamień z tablicą,
    umieszczoną przez jednego z członków rodziny
    w miejscu pochówku. A tekst zawierał informację
    o okolicznościach jakie do niej doprowadziły.
    Oto pochwycony w okolicy przez Niemców Żyd
    ujawnił miejsca
    schronienia swoich
    współziomków,
    wraz z nazwiskami
    i adresami ich
    dobroczyńców - Polaków, którzy otwarli drzwi
    swoich domostw, świadomie ryzykując życiem
    własnym i ich rodzin, dla ratowania życia innych ludzi.
    Tych których okupanci przeznaczyli do zagłady.

    Czy nam to coś przypomina ?

    Uważamy, że o takich sytuacjach należy mówić,
    a ich cichych bohaterach pamiętać.
    Pomocą w tym są niewątpliwie tablice i pomniki,
    również ten nasz, na Placu Krakowskim w Gliwicach,
    który powoli ale uparcie wyrasta z ziemi. W mijającym tygodniu powstał drugi
    stopień podstawy, na której wkrótce zostanie wzniesiona baza z odlanymi z brązu
    i zakotwionymi w betonie tablicami.
    Pogoda na ogół nam sprzyja, więc wszystko układa się zgodnie z planem.

    Więcej na: ( ... 22 maja 2022. Uroczystości pogrzebowe rodziny Książków. ) oraz: https://krakow.ipn.gov.pl/pl4/aktualnosci/165478,Uroczystosci-pogrzebowe-rodziny-Ksiazkow-zamordowanych-za-pomoc-Zydom-w-czasie-I.html

    21-30.04.2022. Pamiętne rocznice i wydarzenia.

    Mija kwiecień, rosyjska agresja i wojna na Ukrainie trwa, a tymczasem w naszym kalendarium zanotowaliśmy 102 rocznicę podpisania, w nocy z 21 na 22 kwietnia
    1920 roku w Warszawie, tajnej umowy o współpracy pomiędzy rządem polskim
    a Ukraińską Republiką Ludową, na czele której stał
    wówczas Symon Petlura ( obok wraz z członkami Centralnej Rady Republiki w 2017 roku ).

    Głównym celem
    tego porozumiena
    było stworzenie ram
    sojuszu militarnego
    pomiędzy obydwoma sąsiadujacymi ze sobą krajami
    w wojnie przeciwko bolszewickiej Rosji.
    Znalazły się tam również zapisy przebiegu przyszłej
    granicy państwowej pomiędzy tworzącymi się,
    po rozkładzie carskiej Rosji, niepodległymi bytami narodowymi Polski i Ukrainy.

    Ustalenia i plany przywódców obu narodów zmieniła
    jednak wkrótce dynamiczna sytuacja na froncie
    polsko-bolszewickim, gdzie w wyniku bitwy
    warszawskiej od połowy sierpnia tegoż roku wojska
    sowieckie znalazły się w odwrocie, a podpisanie
    12 października w Rydze zawieszenia broni zostało uznane jako wstęp do zawarcia traktatu pokojowego zfinalizowanego w marcu 2021 roku.

    Ostatecznie wojna i zawarcie pokoju, pomiędzy Polską a ZSRS, wymagającego
    wzajemnego respektowania praw terytorialnych, wyparły uzgodnienia polsko-
    ukraińskie, zwłaszcza te dotyczące ziem znajdujących się poza granicami Polski.

    Józef Piłsudski zdawał sobie sprawę z zawodu, jakim był
    dla Ukraińców traktat ryski, jednak nie widział realnej
    możliwości zaspokojenia dążen Ukrainy do samostanowienia
    w ówczesnych warunkach geopolitycznych ( powyżej
    z Symonem Petlurą i oficerami w Warszawie i Stanisławowie
    1920 roku ).

    I jeszcze jedno wspomnienie: 30 kwietnia - rocznica śmierci
    „Hubala”. Jednego z tych żołnierzy, którzy walczą do końca.
    Henryk Dobrzański, byl weteranem I wojny światowej,
    majorem Wojska Polskiego, dowódcą Oddziału Wydzielonego
    kawalerii, Legionistą, sportowcem. Jego 300 osobowy oddział był tropiony przez
    specjalnie sformowany 8 tys. korpus SS, którego zbrodnie na ludności cywilnej
    za wspieranie „Hubala” do dzisiaj nie zostały rozliczone.
    Teraz mamy inną wojnę i innego najeźcę ale metody widzimy te same.

    31.03.2022. Pożegnanie żołnierza Armii Krajowej.

    W środę na Cmentarzu Lipowym przy ulicy Księcia Józefa Poniatowskiego
    w gliwickiej parafii i kościele Chrystusa Króla, uczestniczyliśmy w pogrzebie
    kombatanta Armii Krajowej porucznika Jana Kędzierskiego.

    Urodzony 1924 roku w Dynowie na Podkarpaciu w rodzinie
    rolniczej pan Jan dzieciństwo i wojne spędził w ówczesnym
    powiecie rzeszowskim środowiska które Go ukształtowało
    i w którym się wychował.

    Fundamentem Jego postawy
    wobec różnych wyzwań czasów
    w których przyszło mu żyć
    była tradycja, kościół
    i wiara katolicka.
    Był żywym dowodem niezłomności charakteru w czasie gdy
    barbarzyńcy ze wschodu i zachodu najechali na Jego kraj.

    Zaprzysiężony kilka miesięcy przed osiągnięciem wieku
    dojrzałości 1942 roku walczył z bronią w ręku i obronie
    okolicznych mieszkańców, realizując zadania swojej
    jednostki w zmieniającym się krajobrazie wojennym
    ( zob... Archiwum - Historia - Porucznik Jan Kędzierski ... ).

    Po wojnie i zdobyciu
    wykształcenia zawodowego
    pracował jako kolejarz.

    Założył rodzinę, podnosił swoje kwalifikacje,
    kształcił młody narybek swoich następców.
    Odebrał porcję szykan za odmowę wstąpienia do Polskiej Zjednoczonej
    Partii Robotniczej, w czasach słusznie minionego PRL-u, gdy pozbawiano Go
    możliwości awansu
    zawodowego, lokując
    na trudnych odcinkach
    pracy i utrzymując na
    niskim uposażeniu.

    Ale On trwał
    w swoich pryncypiach
    jasno twierdząc że nie może wierzyć w Boga
    a równocześnie podpisać się pod komunistyczną
    ideologią materializmu Marksa i Engelsa.

    Po okresie przemian w Polsce i powstaniu
    Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej
    ujawnił swoją przeszłość a jako kombatant AK
    włączył w działalność gliwickiego oddziału Związku.

    Za swoje zasługi został nagrodzony stosownymi odznaczeniami i awansem na stopień
    oficerski. Jego otwarta, przyjacielska postawa i zachowanie w bezpośrednim kontakcie
    charakteryzowało się zawsze rzetelnością i uczciwością. Jego pryncypialność mogła być
    i była przykładem dla innych, zwłaszcza młodszych pokoleń.

    Pożegnaliśmy skromnego, dobrego, pięknego Bożego człowieka.
    Cześć Jego pamięci.

    20.03.2022. Kotwica, walka, nadzieja i śmierć.

    W naszym Kalendarium przypominamy o znamiennej dacie 20 marca 1942 roku,
    kiedy to po raz pierwszy na murach zniewolonej okupacją niemiecką Warszawy,
    pojawiła się kotwica z litera „P” jako jej głowicą i literą „W” jako jej ramionami.
    Razem stanowiły one inicjały Polski Walczącej.

    Historia tej kotwicy związana była z przedwojennym
    Wydawnictwem Polskim R.Wegnera i jego
    warszawską siedzibą, skąd pojawiła się na okładce
    jednej z książek a następnie gadżetach wydawnictwa.

    W czasie wojny
    w rozpisanym przez
    Biuro Informacji i Propagandy Armii Krajowej tajnym
    konkursie ten symbol oporu i walki zwyciężył by, za
    zgodą spadkobierców
    praw wydawnictwa,
    rozkazem dowódcy AK zostać wprowadzonym jako
    jej oficjalny symbol. Wkrótce kotwica AK zaczęła się pojawiać w miejscach
    dywersyjnych akcji
    polskiego podziemia,
    stając się symbolem
    nadziei i wiary
    w odzyskanie wolności,
    niepodległości nie tylko
    Warszawiaków lecz
    rowniez całego zniewolonego narodu polskiego.

    Tutaj nieodpartym skojarzeniem tamtego czasu wojny
    i śmierci, w obecnej
    chwili jest sytuacja
    narodu ukraińskiego,
    w obliczu agresji rosyjskiej (j.w.). Zbrodnie popełniane
    przez Rosjan na Ukrainie przywołują pamięć zbrodni
    hitlerowskich Niemiec na ziemi polskiej.

    A jeśli o śmierci mowa, zamieszczamy sprostowanie
    naszej noworocznej informacji zakładki „Wydarzenia” pod datą 6-12.01.2022.
    Wiadomość o dziadku naszego zmarłego kolegi Tomka Żywolta pochodziła z poczty
    którą można by nazwać towarzysko - pantoflową, stąd nieścisłości.
    Chodziło nie o tego dziadka lecz „tamtego” i nie generała lecz pułkownika. Czyli innymi
    słowy Edmunda - Krzywdę - Rzewuskiego ( na zdjęciu powyżej pierwszy z prawej )
    którego grób znajduje się w tej samej alejce cmentarza lecz bliżej jej końca.

    Załączamy zdjęcie małżeńskiego grobu z lekko spłowiałą plakietką IPN i krótki
    diagram życiorysu ś.p. pułkownika w zakładce Archiwum / Historia ...
    Archiwum - Historia - Pułkownik Edmund - Krzywda - Rzewuski. Komendant
    Rejonu 6 AK Obwód VII Okręg Warszawa.
    Efekt kombinacji strony internetowej
    i udostępnionych nam rodzinnych wspomnień. Cześć Jego Pamięci !

    01.03.2022. Uroczystość pamięci w Katowicach.

    I jeszcze jedna uroczystość, w której wzięliśmy udział, została zorganizowana
    na cmentarzu komunalnym w Katowicach przy ul. Murckowskiej.
    Tym razem po przeciwległej stronie alejki grobów
    żołnierzy Armii Krajowej, gdzie powstaje ciąg mogił
    żołnierzy powojennego podziemia i wybudowano
    pomnik poświęcony takim jak oni.

    A okazją był nasz
    Narodowy Dzień
    Pamięci Żołnierzy
    Wyklętych. Dobrze zorganizowane przez katowicki
    IPN przedpołudniowe spotkanie przedstawicieli władz
    województwa, miasta
    i zaproszonych gości
    przy grobach nowoodnalezionych i zidentyfikowanych
    szczątków dwóch śląskich niezłomnych żołnierzy. Niezłomnych i wyklętych. Skazanych na śmierć
    i zapomnienie.
    Straconych przez
    władze komunistyczne
    powojennej Polski w 1946 roku; Franciszka Skrobola
    i Józefa Wawrzyńczyka. Oprawę uroczystości nadała
    obecność śląskiej jednostki Obrony Terytorialnej, kompanii honorowej
    i orkiestry Dywizjonu
    Rakietowego Wojsk Obrony Powietrznej z Bytomia,
    wyższych oficerów Dowództwa Śląskiego Okręgu Wojskowego i Policji
    a także kombatantów
    Armii Krajowej z ppłk.
    Czerwińskim z ŚZŻAK.

    W bardzo dobrym wystąpieniu dyrektor Śląskiego
    Oddziału IPN dr Andrzej Sznajder poinformował
    o pracach poszukiwawczych i ekshumacyjnych.
    Były też słowa o prawdzie i kłamstwach, zdradzie i walce do końca, tych którzy
    przysięgali wierność i niezłomność Bogu i Ojczyźnie a nie „przyjaciołom” zza
    wschodniej granicy i komunistom w Polsce.

    W podobnym tonie, patriotycznym i obywatelskim
    zabrali również głos zaproszeni goście, a kapelan
    katowickiego garnizonu intencje modlitwy.
    Uroczystość zamknął apel poległych, salwa honorowa
    i złożenie wieńców na grobach naszych bohaterów.
    Pierwsi złożyli swoje wiązanki ich odnalezieni krewni.

    Całe wydarzenie znalazło nagle nowe tło w bieżących wydarzeniach, rozgrywających
    się właśnie na ziemi ukraińskiej, gdzie znane nam z historii imperialne ambicje
    posowieckiej Rosji zamieniają ludzkie życie w nędzę a efekty ludzkiej pracy w ruinę.
    Ci, którzy wiedzą jak, modlą się, ci którzy czują że powinni walczyć, walczą.
    A ci, którzy potrafią jedno i drugie, modlą się i walczą do końca.
    Tak, jak nasi żołnierze niezłomni.

    14.02.2022. 80 Rocznica Powstania A.K.

    Prawdopodobnie po raz pierwszy w powojennej Polsce obchodziliśmy rocznicę powstania, lub raczej powołania, Armii Krajowej na taką skalę. Oswoiliśmy się już z tym elementem naszej historii, ale
    dopiero ta okrągła ( znów ) rocznica zmobilizowała wszystkie
    główne organy naszego państwa do jej przypomnienia.

    W województwie śląskim
    w kwaterze grobów żołnierzy
    AK na cmentarzu komunalnym
    w Katowicach przy
    ul. Murckowskiej braliśmy
    udział w uroczystości
    zorganizowanej przez
    Wojewodę Śląskiego Jarosława Wieczorka i dyrektora śląskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Andrzeja Sznajdera. W przemówieniach przewijał się
    historyczny wątek rozkazu generala Władysława
    Sikorskiego 14 lutego
    1942 roku
    scalającego działające
    w okupowanej przez
    Niemcy i Rosję Polsce
    organizacje zbrojne
    w jedną armię,
    podporządkowaną Polskiemu Rządowi na uchodźstwie.
    Praktyka, jak można się było spodziewać w warunkach wojennych, była taka, że wcześniejsze ugrupowania
    czesto posługiwały się swoimi pierwotnymi nazwami,
    ale w sytuacjach
    konfrontacyjnych
    jednoczyły do wysiłku
    przeciw wspólnemu
    wrogowi.
    Zasadniczy trzon
    kadrowy Armii Krajowej stanowili przedwojenni oficerowie, którzy uniknęli
    niemieckich obozów jenieckich i sowieckich łagrów, zaś szeregowymi żołnierzami byli
    młodzi chłopcy, często harcerze, którzy rwali się do walki z okupantami.

    Uroczystość przy
    ul. Murckowskiej
    nie była jedyną.
    W Gliwicach nowy
    komendant garnizonu
    sprawnie przeprowadził na placu apelowym
    w koszarach przy ul. Gen. W.Andersa spotkanie poświęcone rocznicy powstania
    Armii Krajowej na którym również byliśmy obecni.

    Udało nam się
    zmobilizować także
    sekretarza
    gliwickiego oddziału
    Światowego Związku
    Żołnierzy AK, który
    zajął wraz z naszym prezesem miejsce na trybunie.
    Pan Zbyszek Siemaszko, bo o nim mowa, sam będąc synem AK-owca z wileńskiej
    3 Brygady „Szczerbca” czuł, o czym wspomniał podczas poczęstunku, dumę i radość
    że polskie wojsko przejmuje tradycje i pamięć po Armii Krajowej.
    My podzielamy te uczucia.
    Apel poległych, salwa honorowa i krótka defilada były zaś kropką nad „i” całej
    uroczystości. Dziękujemy !

    30.01.2022. Setna rocznica urodzin pani major.

    W minioną sobotę uczestniczyliśmy w miłej uroczystości.
    Oto członkini gliwickiego oddziału Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej
    pani major Maria Kulig-Gedliczka, w środowisku
    lekarskim znany specjalista II stopnia chorób oczu,
    obchodziła swoje
    setne (100!) urodziny.

    Z tej okazji koleżanki
    i koledzy z gliwickiej
    Rady Lekarskiej złożyli
    czcigodnej jubilatce
    wizytę z kwiatami i laurką a my z przedstawicielką
    ŚZŻAK, przygotowaliśmy pamiątkowy dyplom
    z gratulacjami, który wraz z bukietem kwiatów został
    wręczony pani Marii w przeddzień jej urodzin.

    Pani major w okresie
    wojny należała do
    pododdziału łączności
    Okręgu Lubelskiego
    Armii Krajowej
    z pseudonimem „Figa”.

    Uczestniczyła w akcji „Burza” wspierając działania
    armii sowieckiej w postępującym froncie wschodnim.

    Jej relacja potwierdza jednak fakty historyczne, zgodnie z którymi
    po przejściu frontu szybko musiała zdejmować opaskę AK, gdyż
    Rosjanie z miejsca rozpoczęli
    polowania, aresztowania i wywózki
    na Syberię żołnierzy polskiego
    podziemia.
    Obecnie sędziwa kombatantka
    po przypadkowym złamaniu ręki
    i pewnej degradacji zdrowia dużą
    część czasu spędza w łóżku.
    Fizjoterapeuta jest jednak dobrej
    myśli, zaś nasze spotkanie przebiegło w serdecznej i ciepłej, rodzinnej atmosferze.

    Pani Maria podśpiewywała sobie wersety hymnu
    harcerskiego, a jej chrześniaczka z mężem (autorem zdjęć) i córką dzielili
    się z nami swoimi
    życiowymi
    doświadczeniami.

    Co ciekawe, obecni
    gospodarze domu
    i tymczasowi opiekunowie pani Marii byli otwarci
    na ideę współpracy i podtrzymywania pamięci
    o naszych bohaterach w ich walce z wrogami Polski i Polaków. Argumentem w dyskusji
    był również list gratulacyjny dyrekcji Zespołu Szkół im. gen. Grota Roweckiego
    w Gliwicach przekazany jubilatce. Być może efektem tego spotkania będzie
    powstanie nowego oddziału SPAK w Łodzi ? Kto wie ?

    6-22.01.2022. Nowy Rok. Zima, tradycja i śmierć.

    No i mamy rok 2022 ! Tym razem początek stycznia był bezśnieżny.
    Prezentujemy więc zdjęcie z początku grudnia wykonane na ośnieżonym placu
    budowy naszego pomnika. Na bocznych powierzchniach
    pierwszego stopnia postumentu widać odbicie śniegu
    w polerowanych podstopnicach z ciemno zielonego
    granitu.Tak po śląsku, po górniczemu.

    Nasza prasa doniosła
    o noworocznej wizycie
    Marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego u Papieża.
    Złośliwi twierdzą, że pojechał z kopertą prosić
    o rozgrzeszenie. A tymczasem
    Covid znowu wymutował nową
    wersję ( Omikron ), po której
    experci oczekują piątej fali epidemii na poziomie nawet 70 tys.
    zakażeń dziennie. Póki co dzieci chodzą normalnie do szkół
    i wszystko wydaje się nie aż tak
    tragiczne.
    6 stycznia na ulicach polskich
    miast ( w tym Gliwic i powiatu )
    pojawiły się orszaki Trzech Króli,
    które stopniowo urastają do ważnej
    polskiej tradycji. W Gliwicach był to orszak
    samochodowy, ale już np. w Pyskowicach ludzki.
    Choinki wciąż rozświetlają nam wieczory, bo przecież rozbieramy je dopiero 2 lutego
    w święto Matki Boskiej
    Gromnicznej.
    Tak więc cieszymy się
    Bożym Narodzeniem,
    jego atmosferą
    i śpiewaniem kolęd.

    Mieliśmy jednak też
    trochę smutku. Dotarła bowiem do nas wiadomość o śmierci naszego kolegi Tomka
    Żywolta, wnuka generała Armii Krajowej Anatola Żywolta, który w czasie wojny
    był ostoją Polskiego Państwa Podziemnego w rejonie Pruszkowa.

    Ś.p. Tomka nie widzieliśmy od dłuższego czasu. Na uzyskanych
    właśnie zdjęciach z Cmentarza Centralnego w Gliwicach widoczne
    jest miejsce pochówku, Jego i Jego najbliższych. Wśród nich grobu
    ś.p. dziadka, dla którego
    próbował uzyskać godny standard wykończenia.
    Jak widać bezowocnie. Ś.p. Tomek zmarł na
    mutację stwardnienia rozsianego, które w ciągu
    kilku tygodni spustoszyło mu organizm
    doprowadzając do zgonu. Cześć Kolego ! Wiemy
    gdzie spoczywają Twoje prochy. Odwiedzimy Cię
    czasem.
    Jak co roku styczeń jest dla nas miesiącem
    pamięci o Powstaniu Styczniowym, które najgłębiej wryło się w historię naszego
    narodu przynosząc śmierć najlepszych jego synów, emigrację i degradację struktur
    narodowego majątku. Ofiara ta jednak, jak biblijne obumarłe ziarno, przyniosła
    stukrotny plon. Plon niepodległości w 1918 roku.

    24-27.12.2021. Święta, powstania i obraz.

    Tegoroczne Święta Narodzenia Pańskiego upłynęły, tak jak i rok temu,
    pod znakiem ograniczeń kolejnej fali pandemii
    “Covid-19” ale też wydarzeń na polsko-białoruskiej
    granicy, które w zimie nieco straciły na intensywności,
    lecz nie ustały.
    Restrykcje sanitarne
    nie są tak drastyczne
    jak rok temu, a liczby
    zakażeń i zgonów też
    są mniejsze, proporcjanalnie do stopnia zaszczepienia
    rodaków, ale maski w miejscach publicznych są wciąż
    w użytku, a liczba uczestników zgromadzeń, chociażby
    pasterki, niska.

    Tylko wielorakie dekoracje
    uliczne i tradycyjne szopki
    w kościołach mamy takie
    jak zawsze. Śnieg też pada
    jak to w zimie, tyle że pustki
    na chodnikach i drogach,
    dawniej rzadkie przy tej okazji.

    Święta Bożego Narodzenia są pretekstem do refleksji;
    tym razem zwróciliśmy uwagę na ciekawą informację
    nawiązującą do kultu Matki Bożej, w wizerunku
    warszawskiej artystki Ireny Pokrzywnickiej,( powyżej )
    Matki Boskiej Armii
    Krajowej, znajdującej
    się w zbiorach Muzeum
    Powstania Warszawskiego.

    Niezwykłe losy tego
    obrazu i ludzi z nim związanych przypomnimy przy
    następnej rocznicy wybuchu powstania, a tymczasem
    akcentujemy datę 27 grudnia, po raz pierwszy obchodzonego nowego święta
    państwowego - Narodowego Dnia Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego.

    W Poznaniu zainscenizowano powrót Ignacego Jana Paderewskiego w przeddzień
    wybuchu Powstania 1918 roku, a Prezydent Duda wziął udział w uroczystości
    rocznicowej. W swoim wystąpieniu powiedział, że chciałby aby przyszłe obchody
    wybuchu Powstania były obchodzone w całym kraju
    ( pewnie i stolicy Rzeczpospolitej ), a nie tylko stolicy Wielkopolski.

    1-13.12.2021. Grudniowe spotkanie i rocznice.

    Pierwszego dnia ostatniego miesiąca bieżącego roku wzięliśmy udział w uroczystej
    sesji historycznej na zamku w Toszku, poświęconej Powstaniom Śląskim,
    w tym setnej rocznicy ich III Powstania.
    Spotkanie, pod patronatem toszeckiego burmistrza
    i starosty powiatu gliwickiego połączone było
    z koncertem Polskiego Teatru Historii z Mikołowa,
    wystawą materiałów
    ikonograficznych Muzeum
    Powstań Śląskich
    w Świętochłowicach
    i finałem konkursu
    prac uczniów lokalnych
    szkół podstawowych
    o tematyce powstańczej.

    Prezentujemy pracę
    nagrodzoną pierwszym
    miejscem. Oto słynny
    pociąg pancerny
    “Korfanty”.

    W pasażu wejścia
    do zamku odsłonięto
    pamiątkową plakietkę
    ufundowaną przez
    prezydenta
    Andrzeja Dudę.

    Właściwym jest
    przypomnienie tutaj
    szlaku powstańczego, który wiódł przez Toszek
    na Górę św. Anny gdzie w maju 1921 roku m.in.
    bataliony strzelecko-toszeckie toczyły wielodniowe
    walki z oddziałami bawarskich Freikorps.

    A 13 grudnia
    obchodzimy
    okrągłą ( lub raczej
    kwadratową, bo 40-tą )
    rocznicę wprowadzenia
    w Polsce stanu wojennego, którego motorem była
    tzw. Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego,
    pozaparlamentarny organ służb mundurowych.

    Akt ten, który był
    swoistą deklaracją wojny komunistycznych zarządców
    Polski wobec narodu, można określić jako desperacki
    krok postawienia tamy przemianom społecznym
    i politycznym, zapoczątkowanym przez powstanie
    ruchu, a następnie 12 milionowego zawodowego
    związku NSZZ “Solidarność“.
    Jak wiemy, pokojowa rewolucja Solidarności, po zakończeniu stanu wojennego,
    postępowała nadal, doprowadzając ostatecznie do rozkładu i likwidacji
    komunistycznego bloku państw wschodniej Europy pod nadzorem i kontrolą ZSRR.
    Najwyższą cenę zapłaciło jednak za ten sukces ponad 100 Polaków,
    ofiar komunistycznych służb, które najaktywniejszych rzeczników przemian
    w różny sposób pozbawiło życia.
    Pamiętajmy o Nich bo to dzięki takim jak Oni możliwe są publiczne ekspozycje
    akcentów pamięci takich jak ten z sąsiedztwa centrum handlowego
    “Forum” w Gliwicach.

    01-11.11.2021. Listopadowe święta i pamięć.

    Pierwszy dzień listopada jest dniem szczególnym w polskiej tradycji.
    Tak jak Polacy obchodzą pamięć o zmarłych nie czyni tego nikt.
    Znicze palące się na polskich cmentarzach,
    zwłaszcza wieczorem w Dzień Wszystkich Świętych,
    czynią z naszych nekropolii świetlne kapsuły
    pamięci i modlitwy.
    To wtedy wracają znów
    ci, którzy już odeszli.

    Wracają także wspomnienia minionych chwil i zdarzeń.
    Pamiętamy też o tych którzy nie mają swojego grobu,
    żołnierzach poległych w walce gdzieś w szczerym polu
    czy lesie. Pochowanych przez okolicznych mieszkańców, zgodnie z chrześcijańskim
    nakazem by “umarłych pogrzebać”. Palimy im znicze pod krzyżem czy pomnikiem
    by spoczywali w pokoju.

    Do tej samej pamięci odwołujemy się w nasze Święto Niepodległości.
    Inna jest jednak jego celebracja. I w tym roku odbył się ( z naszym udziałem )
    warszawski Marsz Niepodległości, organizowany tradycyjnie przez
    środowisko narodowe.
    Wsparty ministerialną decyzją nadania mu
    rangi uroczystości państwowej, przyprawił
    o wściekłość prezydenta stolicy
    i wspierających go swoimi decyzjami
    sędziów, próbujących marsz zdelegalizować.

    Prezydent Polski natomiast wzniośle i godnie
    złożył wieńce pod pomnikami ojców naszej
    niepodległości. Wziął również udział
    w uroczystej zmianie warty przy
    Grobie Nieznanego żołnierza a także mszy św. w Świątyni Opatrzności Bożej, gdzie
    zapłonęła Świeca Niepodległości, podarowana przez papieża Piusa IX w 1867 r.
    z życzeniem, aby została zapalona w wolnej Polsce.
    Tymczasem my w Gliwicach 10 listopada uczestniczyliśmy w uroczystej akademii
    w Zespole Szkół Samochodowych, zaś poza miastem 11 listopada, zaocznie,
    ( z uwagi na grypę ) w przemarszu od i do Czarnocina z Góry św. Anny
    gdzie w bazylice odprawiono mszę św. w intencji naszej Ojczyzny. Krótka notyfikacja nie pozwoliła na lepsze zorganizowanie naszych szeregów ale,
    jak widać, pomimo jesiennej fali pandemii, tradycja niepodległościowych wędrówek
    ze śląskim klubem “Camino” wraca do łask.

    08-19.10.2021. Ślubowanie i rocznica.

    Jak co roku wzięliśmy udział w ślubowaniu ponad 150 uczniów pierwszych klas
    Zespołu Szkół Samochodowych im. gen. Stefana “Grota” Roweckiego w Gliwicach.
    Zespół, lub raczej szkoła, podtrzymuje,
    dzięki poświęceniu i zawodowej dedykacji
    kadry nauczycielskiej, tradycję pamięci swego
    patrona a my podtrzymujemy ze szkołą
    przyjacielskie stosunki.

    Staramy się podkreślić, w słownym przekazie
    podczas uroczystości a także w wykładach organizowanych przez SPAK, wagę
    etycznych i honorowych wartości w życiu naszych bohaterów, którzy świadomie składali ofiarę swojego życia w walce o wolność
    i niepodległość, przeciwko siłom przemocy
    totalitarnych ideologii.
    Młodzież na patriotyczne treści spontanicznie reaguje,
    co i tym razem mieliśmy okazję doświadczyć,
    a obecność żołnierzy służby czynnej dodatkowo podnosi
    rangę tak zorganizowanych uroczystości.
    Tym razem rolę składnika mundurowego wypełnił Komendant WKU ppłk. Mirosław Stefanów, który przejął schedę po płk. Romanie Nowogrodzkim.

    I znów analogia bohaterstwa dała nam asumpt do przypomnienia 19 października jako, ustanowionego
    ustawą Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej, Narodowego
    Dnia Pamięci Duchownych
    Niezłomnych. Jest to zarazem dzień w którym 1984 roku
    został zamordowany przez Służbę Bezpieczeństwa PRL
    kapelan “Solidarności” ksiądz Jerzy Popiełuszko.

    Na kazania księdza Jerzego przybywały tłumy
    nie tylko warszawiaków, ale i wiernych z całego kraju,
    a On niewzruszony prowokacjami, groźbami i atakami,
    również fizycznymi, głosił prawdę. Ciekawe materiały
    na ten temat można było ostatnio zobaczyć w polskiej
    telewizji. Na jednym z nagrań ksiądz Jerzy mówił spokojnie
    i świadomie, że tak jak Chrystus zginął na krzyżu za
    prawdę, tak i my, jeśli znajdziemy się w takiej sytuacji,
    musimy oddać swoje życie jako dowód słuszności
    naszej wiary i naszego postępowania. Z Jego słów biło silne przeczucie tego
    co wkrótce miało się stać.
    6 czerwca 2010 roku ksiądz Jerzy Popiełuszko został ogłoszony błogosławionym
    przez Kościół Katolicki a my pamiętajmy, że księża polscy również złożyli swoją
    daninę krwi na ołtarzu walki o prawdę, wolność i niepodległość naszego kraju.

    30.09.2021. ... i jeszcze o kłamstwach.

    A to za sprawą portalu “www.24gliwice.pl” który opublikował informację
    o wykonaniu fundamentu do naszego pomnika na Placu Krakowskim.
    I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że część artykułu, oprócz kilku zdjęć
    sprzed 2 tygodni, zawiera ordynarne KŁAMSTWO. Autor lub autorzy tekstu stwierdzają
    bowiem że prywatnymi sponsorami budowy pomnika są dyrektorzy lub właściciele kilku
    znanych lokalnych spółek i instytucji. W tym Prezydent Miasta Gliwice Adam Neumann.

    Posługując się kopią zakładki naszego portalu
    “Sponsorzy”, która odnosi się do całości działalności
    Stowarzyszenia, a sponsoring do różnych jego form,
    portal stwierdza w tytule: “Pomnik Powstań Polskich
    na Placu Krakowskim ma już fundamenty.
    Wśród sponsorów prezydent Gliwic.” ( ! )

    Dalej, odnosząc się do kampanii jednej z pracownic Politechniki Ślaskiej, by
    wstrzymać budowę, artykuł wyraża niejaki żal, że “... apel 41 osób ze świata
    nauki oraz publicystów do prezydenta Gliwic nic nie zmienił... ” nie wspomina
    natomiast o odpowiedzi jakiej udzielił w tej sprawie rzecznik prezydenta, a która
    sprowadza się do faktu, że pod względem prawnym sprawa jest zamknięta.

    Cóż, widać “redaktorzy” portalu nie rozumieją,
    że prawo w Polsce obowiązuje a hucpy i burdy
    nie prowadzą do zmian prawomocnych decyzji.
    Następnie czytamy: ... “Za przedsięwzięciem tym
    stoi gliwicki oddział Stowarzyszenia Pamięci Armii
    Krajowej, które finansowo wspierają darczyńcy
    i to nie są bynajmniej anonimowi obywatele.
    Wśród sponsorów wspomnianych na stronie SPAK-Gliwice.pl na pierwszym miejscu
    znajdujemy prezydenta Adama Neumanna.” Trzeba faktycznie dużego doświadczenia
    w krętactwie i naginaniu faktów do własnych teorii aby stworzyć coś takiego. Brrrrrrr !

    Pewnie dobrym ruchem byłoby sprawdzenie KTO FINANSUJE partal “24gliwice.pl”
    czyli stosując jego własną logikę sprawdzić KTO SPONSORUJE lub inaczej,
    po naszemu: KTO PŁACI ZA TE KŁAMSTWA ?
    Nic to, my, z Bożą pomocą, będziemy dalej “robić swoje” zaś opublikowanie
    zdjęcia z portalu traktujemy jako wymianę na zasadzie wzajemności.
    Nasze ujęcie jest aktualne.

    17-25.09.2021. Rocznice agresji i zbrodni.

    Minęła kolejna, już 82 rocznica napaści Związku Radzieckiego na walczącą
    z hitlerowskimi Niemcami Polskę we wrześniu 1939 roku.
    Współczesna rosyjska narracja nadaje temu aktowi miano odzyskania własności
    i praw, które jakoby Rosjanie mieli, do odwiecznie zamieszkałych przez Polaków ziem,
    ignorując fakt podpisania tajnego porozumienia z Niemcami
    ( obok Stalin i Ribbentrop w Moskwie 23.08.1939 ),
    o zamiarze wspólnej agresji na II Rzeczpospolitą.

    Nasi zachodni sąsiedzi są nie
    mniej pilni w pisaniu historii
    od nowa i przekłamywaniu
    faktów o tym kto i jak łamał
    podpisane z Polakami umowy
    pokojowe i odwieczne
    chrześcijańskie i humanitarne zasady traktowania godnie
    i z szacunkiem ludzi o odmiennej kulturze i tradycjach.

    Do kłamstw niemieckich i rosyjskich doszły niedawno białoruskie, gdzie dyktator
    Łukaszenka proklamował 17 września świętem jedności narodowej, którą to
    rzekomo Białoruś odzyskała tego dnia. Paradne !
    Szkoda że za tę
    “jedność” Polacy
    zapłacili śmiercią
    w Katyniu, Miednoje
    i innych miejscach
    sowieckich zbrodni.
    Zsyłkami na Syberię,
    do Kazachstanu i podobnych pustkowii gdzie diabeł mówił: “-Dobranoc” a sowieccy
    strażnicy gułagów znęcali się nad polskimi, i nie tylko, więźniami.

    Zbrodnie Rosjan i Niemców, jak zarazę,
    przeniesiono wkrótce również na polskich
    współpracowników totalitarnych systemów i pamięć
    o jednej z nich uczciliśmy właśnie pod Barutem,
    na polanie "Hubertus".

    Jak zwykle było godnie i wzniośle. Swą obecnością zaszczycił nas
    ksiądz biskup Paweł Stobrawa
    z Diecezji Opolskiej, który
    w trakcie mszy św. wygłosił
    piękne kazanie o oddaniu Bogu
    i ludziom życia za prawdę
    i godność, których bronili żołnierze
    Narodowych Sił Zbrojnych, wysadzeni w powietrze i dobici
    przez agentów NKWD i UB w operacji “Lawina” 1946 roku.

    I Zastępca Wojewody Ślaskiego Jan Chrząszcz zabrał głos,
    mówiąc o swoich własnych refleksjach w tle PRL-owskiej
    rzeczywistości i świadomości korzeni z których wyrósł a
    Adam Kondracki z oddziału IPN
    w Katowicach reprezentując
    Dyrektora Biura Poszukiwań
    i Identyfikacji opowiedział
    o badaniach i tropieniu śladów
    życia i śmierci świadków historii
    i obrońców naszej kultury
    i tradycji, których pamięć uczciliśmy w ubiegłą sobotę.

    Frekwencja, dzięki Covidowi, w tym roku była znów
    mniejsza niż w poprzednich latach, ale musimy
    pracować nad odtworzeniem jej by trwała, pomimo pandemii i propagandy wrogich
    nam sił. Bo cóż, jak zauważył ksiądz biskup; tak było, jest i pewnie będzie zawsze.
    Zło istniało i istnieje a my, jak w przekazie stwierdził profesor Szwagrzyk;
    - “Musimy robić swoje”.

    21.08-01.09.2021. Zadwórze i Westerplatte.

    Nasi koledzy powrócili właśnie z wyprawy na Ukrainę, gdzie uczestniczyli m.in.
    w imponującej uroczystości pod pomnikiem „Polskich Termopili” jak często jest
    nazywane odległe 33 km od Lwowa, Zadwórze.
    Porównanie obrony skrawka terenu, z niewielkim
    wyniesieniem, przed sowiecką armią Budionnego w 1920
    roku do ostatniego naboju i walki na bagnety i kolby,
    z podobnym bojem greckich
    straceńców, świadomych
    dysproporcji sił perskich
    napastników i ich własnych
    2,5 tysiąca lat wcześniej
    jest ze wczech miar
    zasadne.
    Ostatecznym celem obrońców
    było opóźnienie marszu wrogiej armii, tam na Ateny
    tu na Lwów, choć ich los
    był przesądzony.

    Rozwścieczeni napastnicy
    znęcali się, po złamaniu
    oporu kilkuset bohaterów,
    nad ich martwymi ciałami.
    Tam pozbawiając głów
    i paląc, tu masakrując
    do niepoznania i rabując
    z własności.

    Upamietniające zwycięski
    opór polskiej młodzieży
    Lwowa założenie projektowe
    pomnika i jego otoczenia
    przemawia i jest najlepszą lekcją historii i patriotyzmu.
    Liczne zaś uczestnictwo rodaków podnosi na duchu
    i buduje.

    Podobnie buduje utrwalająca się tradycja wrześniowych
    uroczystości na cmentarzu w Bojkowie, gdzie spoczywają
    dwaj bohaterowie siedmiodniowego oporu
    polskiej placówki na Westerplatte w pierwszych dniach wojny 1939 roku.
    I tym razem pogoda nas nie rozpieszczała. Deszcz padał cięgiem ale czymże jest opad
    wody z nieba wobec gradu pocisków z niemieckiego pancernika Schleswig Holstein, bombowców i myśliwców jaki spadał na niewielki
    skrawek terenu bronionego przez Polaków.

    Organizatorzy, pod
    przewodnictwem historyka
    Krzysztofa Kruszyńskiego
    z pobliskiej
    Szkoły Podstawowej nr 8, zadbali jak zwykle o słowo
    i śpiew, oprawę i układ. Było dostojnie i doniośle.
    Świt przebijał się z wolna przez chmury, wojsko stało jak mur i nawet młodzież
    harcerska trwała dzielnie w deszczu. My złożyliśmy białe i czerwone znicze na grobach
    naszych bohaterow po apelu poległych i salwie honorowej. Inne delegacje składały
    wieńce i kwiaty.
    Zimno i wilgoć wygnały nas do dziennych zajęć więc nie skorzystaliśmy
    z świetlicowego poczęstunku, ale planujemy to nadrobić w przyszłym roku.

    12-15.08.2021. Święta polskich żołnierzy cz.II

    A w sobotę i niedzielę … Świeto Wojska Polskiego obchodziliśmy centralnie
    i terytorialnie, z należną mu kościelną oprawą Święta Wniebowzięcia
    Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski.
    W sobotę na Jasnej
    Górze zebrali się
    pielgrzymi i odbył
    m.in. koncert
    z maryjnym
    repertuarem
    i ulubionych pieśni
    Jana Pawła II w ramach Festiwalu Muzyki Chrześcijańskiej.
    Tegoż dnia pod pomnikiem poległych w 1920 roku bohaterów Bitwy Warszawskiej
    prezydent, przedstawiciele wojska i sejmu złożyli wieńce na Powązkach, a w Ossowcu
    pod krzyżem ks. majora Ignacego Skorupki.
    W niedzielę odbyła się uroczysta msza św. w Katedrze Polowej Wojska Polskiego
    celebrowana przez J.E. Biskupa Polowego Wojska Polskiego ks. gen. Jerzego Guzdka,
    również z uczestnictwem Prezydenta RP i jego małżonki,
    a że był to dzień rutynowej wizyty wiernych
    w kościołach, przy pięknej
    słonecznej pogodzie był to
    dzień na prawdę wspaniały.

    Centralna defilada
    w Warszawie nie odbyła się
    ze względów bezpieczeństwa sanitarnego, ale główna
    uroczystość przy Grobie Nieznanego Żołnierza, wypadła
    niezwykle podniośle i dostojnie. Prezydent przypomniał
    tam wagę historycznego zwycięstwa nad armia sowiecką
    w 1920 roku, padły też słowa dumy i wdzięczności
    dla ofiary naszych
    przodków, którzy stanęli
    wówczas do boju
    o niepodległość Ojczyzny.

    Ale to nie wszystko.
    Tej niedzieli odbył się Bieg Tropem Wilczym.
    W całym kraju, niestety nie w Gliwicach.
    W tym dniu teren
    Szkoły Podstawowej
    nr 18 przypominał
    raczej plac budowy
    aniżeli miejsce
    startu najliczniejszej
    w zeszłym roku
    imprezy tego typu
    w Polsce ( zdjęcie obok ).

    Zamieszczamy więc obrazki
    z tras biegów, które
    15 sierpnia rodacy “zaliczyli”
    w innych miastach Polski.

    I jeszcze chwila na
    zastanowienie.

    Bieg, który poświęcony jest pamięci żołnierzy wyklętych, lub inaczej niezłomnych,
    zamiast 1 marca odbywający się 15 sierpnia musi budzić refleksję. Bo przecież tak
    jest dobrze i słusznie; któż jak nie Oni zasługują na pamięć tego dnia, prawdziwie
    poświęcając swoje żołnierskie życie do końca, zgodnie ze złożoną
    przez siebie przysięgą. Bogu i Ojczyźnie.
    Cześć Ich Pamięci !

    12-15.08.2021. Święta polskich żołnierzy cz.I.

    W tym roku mieliśmy dwa w jednym. I dobrze, bo tak powinniśmy świętować.
    Niezłomni polscy żołnierze zasługują bowiem na współczesną oprawę i historyczną
    pompę. Ale po kolei …

    W czwartek 12 sierpnia
    celebrowaliśmy
    w Gliwicach Święto
    Wojska Polskiego
    na lokalną skalę.
    Po swojsku, po naszemu, tak jak to się utarło w ciągu ostatnich lat i powoli wrosło
    w tradycję tej ziemi. O godzinie 19.00 w kościele św. Barbary odbyła się uroczysta
    msza św. pod przewodnictwem Ordynariusza Diecezji Gliwickiej
    Jego Ekscelencji Biskupa Jana Kopca z asystą proboszcza
    garnizonowej parafii
    ks. ppłk. Krzysztofa Smolenia.

    Obecni byli przedstawiciele
    stacjonujących w mieście
    jednostek, dowódca garnizonu
    płk. Sebastian Wolszczak,
    mundurowi i cywilni pracownicy
    garnizonu, a także zaproszeni goście; wśród nich przedstawiciele
    władz, Policji, Straży Miejskiej, organizacji kombatanckich i … my.
    Po mszy św. odbył się przemarsz wojska i cywilów, z udziałem orkiestry, ulicami
    Marcina Strzody i Prymasa Stefana Wyszyńskiego na plac Marszałka Piłsudskiego,

    gdzie odbył się uroczysty apel z meldunkiem prowadzącego uroczystość oficera,
    salutem i przemarszem przed kompanią honorową oraz
    przemówieniami Komendanta Garnizonu i przedstawicielki Prezydenta Miasta.

    Następnie delegacje wojska i zaproszonych
    gości złożyły wieńce i wiązanki kwiatów
    pod pomnikiem Marszałka, w tym nasza
    delegacja,
    której skład
    na wprędce,
    po odebraniu
    przez prezesa imiennego zaproszenia do wzięcia
    udziału w gliwickiej celebracji, zorganizowaliśmy
    tegoż dnia.

    Widoczny brak musztry przed uroczystością będziemy musieli naprawić przy następnej okazji.

    Niepotrzebna zaś
    była musztra
    przy towarzyskim
    spotkaniu w klubie
    garnizonowym,
    gdzie na gości
    czekał fachowo
    zastawiony stół i niepowtarzalna atmosfera żołnierskich rozmów.
    Załączamy ilustracje ze świetnie przeprowadzonego programu, korzystając po części
    z uprzejmości Antoniego Witwickiego który udostepnił nam kilka swoich ujęć.

    21.07.-01.08.2021. AK, PKWN i Powstanie.

    Lipiec i sierpień w naszym Kalendarium przypominają historyczne wydarzenia
    1944 roku, związane z działaniami Armii Krajowej w trakcie wyzwalania Polski
    spod okupacji niemieckiej.
    21 lipca, w ramach akcji "Burza", 27. Wołyńska
    Dywizja Piechoty AK wyzwoliła Lubartów.
    21-25 lipca w trakcie walk o Lwów jednostki AK zdobyły
    Cytedelę, Pocztę Główną, Uniwersytet i Politechnikę.
    1 sierpnia wybuchło
    Powstanie Warszawskie.

    W tym samym czasie 22 lipca w Moskwie ogłoszono
    Manifest Komunistyczny PKWN, jako deklarację
    namiastki władz polskich utworzonych
    pod kuratelą Rosji.

    Niebawem
    jego działania pokazały kierunek przyszłej
    polityki PRL. 25 lipca przedstawiciele
    PKWN podpisali porozumienie z Rosjanami
    o aresztowaniach i wywożeniu w głąb ZSRR
    żołnierzy AK, a 27 lipca o "rewizji"
    wschodniej granicy Polski.

    30 lipca zgodnie z podpisanym
    dokumentem Rosjanie rozbroili pod Zamościem współpracujący
    z nimi wcześniej 3 Dywizjon Piechoty AK.
    Wkrótce podobne
    akcje rozszerzyły się
    na cały kraj.

    Ten aspekt tła
    wybuchu Powstania Warszawskiego jest często pomijany. Dumni warszawiacy wiedzieli o co walczą. Walczyli przede wszystkim o swoją godność.

    Walczyli teoretycznie z dwoma wrogami
    przy świadomości odwiecznej kwestii marności
    życia w niewoli.
    Obchody rocznicy wybuchu Powstania w tym roku
    pokazały znów, że uczucie solidarności z jego
    duchem jest w Polsce powszechne.
    W Gliwicach na Rynku o godzinie 17.00 bez wielkich
    przygotowań i pompy zebrali się ludzie. Tym razem zawyła syrena, narodowcy odpalili
    race i wznieśli okrzyk - “Cześć i Chwała Bohaterom”. Kilka słów powiedział nasz prezes
    i ich historyk, a ludzie wokół bili brawo, sami będąc symbolem pamięci i szacunku
    dla powstańców.
    Liczymy, że gdy na Placu Krakowskim pomnik powstań, a wśród nich i warszawskiego,
    już będzie stał, będzie jeszcze godniej i liczniej.

    04.07.2021. Pielgrzymka i Zjazd Kresowian.

    Ponieważ właśnie otrzymaliśmy zdjęcia z niedzielnego 27. Światowego Zjazdu
    i Pielgrzymki Kresowian na Jasną Górę zamieszczamy krótka relację
    z tego wydarzenia.
    Zjazd i Pielgrzymka odbywają się zawsze w pierwszą
    niedzielę lipca i są wpisane w kalendarz ogólnopolskich
    obchodów Dnia Pamięci Ludobójstwa dokonanego
    przez OUN UPA na Polakach na Kresach, ktore
    przypada 11 lipca.

    Tegoroczne wydarzenie
    rozpoczęła msza św.
    w Kaplicy Matki Bożej prowadzona przez ks. Tadeusza
    Isakowicza Zaleskiego z homilią, dotykającą
    wszystkich niezabliźnionych ran rodaków,
    dla których wschodnie rubieże Rzeczpospolitej były domem i ojczyzną, nierozłącznie związanymi
    z historią, tradycją i kulturą polską.
    Po mszy św. zebrani uczestniczyli w marszu pokoleń i apelu poległych, poświęconym pamięci Polaków pomordowanych na kresach wschodnich w latach 1939 - 1947
    i ukraińskich sąsiadów, którzy stanęli w ich obronie bądź udzielili schronienia
    i przypłacili ten akt odwagi swoim własnym życiem.

    Oddano również hołd profesorom lwowskim w 80 rocznicę niemieckiej zbrodni
    na Wzgórzach Wuleckich, będącej wynikiem wkroczenia armii Hitlera na kresy,
    i inwazji Rosji w 1941 roku.
    Przed południem, w Sali Papieskiej, nastąpiło oficjalne otwarcie Zjazdu.
    Powitano zaproszonych gości z ramienia władz, organizacji i instytucji.
    Wygłoszono przemówienia. Wśród nich głos zabrał
    Prezes Światowego Kongresu Kresowian Jan Skalski
    i jego małżonka Danuta, pełniąca rolę Rzecznika
    Prasowego Zjazdu.

    Wicemarszalek Województwa
    Śląskiego - Beata Białowąs
    zaprezentowała założenia
    konkursu: Wołyń – Pamięć
    Pokoleń, skierowanego do młodzieży szkolnej, którego
    treścią będą prace odzwierciedlające tematykę kresową
    z uwypukleniem faktów historycznych, przemilczanych
    przez dziesiątki lat lub, jak obecnie, przeinaczanych
    i fałszowanych.

    Głos zabrał również druh Adam Paczyna ze śląskiego
    hufca i powiedział, że historia i pamięć są dla niego
    bardzo ważne: - W naszych szeregach staram się
    popularyzować historię. Pamięć jest ważna, ale
    tak samo ważne jest przekazywanie tej pamięci.

    Po południu otwarto
    Forum Kresowe,
    poszerzające w formie luźnych głosów i dyskusji
    tematykę kresową, często zagłębiając się w trudne
    wątki ewolucji wydarzeń międzynarodowych
    i nieprzewidywalnych zachowań polityków
    i urzędników.
    Jak wiemy IPN wciąż napotyka trudności w tropieniu
    śladów i losów polskich ofiar ludobójstwa na Ukrainie; dochodzeniu prawdy o tym
    co i gdzie sie wydarzyło. Prawda historyczna polskich kresów jest dla wielu
    trudnym tematem, nie przeszkadza to kresowianom spotykać się i dzielić
    serdecznością, optymizmem i poczuciem humoru. I to się nie zmienia rok w rok.

    18-26.06.2021. Czerwcowe daty pamięci.

    Czerwiec w naszym Kalendarium obfituje w dramatyczne wydarzenia XX wiecznej
    historii Polski. Zwłaszcza te naznaczone poniewierką i zbrodniami na naszych
    przodkach przez ich wschodnich sąsiadów.
    Jest nią niewątpliwie trzecia wywózka na daleki
    wschód Polaków zamieszkujących tereny
    anektowane przez Rosjan po wspólnej z Niemcami
    inwazji na nasz kraj w 1939 roku.

    Uwagę przyciąga także
    zbieżność dat wydania
    skazującego wyroku
    na przywódców polskiego państwa podziemnego ( powyżej
    zdjęcie z procesu ), podstępnie zwabionych pod pozorem
    “rozmów” przez Rosjan, i uwięzionych w Moskwie, oraz
    rozpoczęcie przez Stalina aranżowania nowej władzy dla
    Polaków z udziałem posłusznych mu “polskich” komunistów.

    I tu, zaledwie 2 tygodnie
    po haniebnej decyzji
    sowieckiego “sądu”, nasi
    “sojusznicy” - Wlk Brytania i Stany Zjednoczone
    cofają uznanie emigracyjnego rządu RP
    jako prawowitej reprezentacji polskiego narodu.

    Również w czerwcu 1943 roku, po donosie
    sąsiada, zostaje aresztowany przez Gestapo dowódca Armii Krajowej
    gen. Stefan “Grot” Rowecki.
    A my w tym roku rozwijamy czerwcowy wątek pierwszego, po II wojnie światowej,
    masowego wystąpienia polskiego ludu pracującego, zapoczątkowanego 28 czerwca
    1956 w Poznaniu, przeciwko porządkom panującym w PRL-u. Zachęcamy więc
    do lektury tekstu w naszym Archiwum Historii: Archiwum - Historia - POZNAŃSKI CZERWIEC 1956. Fakty i realia.

    Poza tym mamy kilka fotografii ilustrujących lokalizację naszego pomnika na tle
    aktualnej funkcji Placu Krakowskiego jako wesołego miasteczka.

    11-14.06.2021. Zebranie, praca i rocznica.

    W miniony piątek odbyliśmy pierwsze od niemal roku bieżące zebranie członkowskie gliwickiego oddziału SPAK. Oszczędzimy sobie ilustrację jego frekwencji, gdyż była conajmniej skromna, niemniej mieliśmy okazję się spotkać i porozmawiać o bieżących wydarzeniach na forum publicznym i prywatnym.
    Tematem numer jeden był jednak Covid-19, gdyż wszyscy w jakiś sposób mieliśmy z nim styczność.
    Tematem numer dwa były roboty na placu budowy
    pomnika, które toczą się swoim rytmem według
    sobie tylko wiadomych reguł rynku podaży
    i popytu siły roboczej, zleceń firm budowlanych
    i naszego osobistego doświadczenia
    na tym polu.
    Niektórzy z nas mają swoje karty przetargowe
    w dyskusjach o detalach konstrukcyjnych
    proponowanych rozwiązań, a nawet potrafią
    wyjąć asa z rękawa przy licytacji najlepszych technik dostępnych
    w wykonawstwie poszczególnych robot ( na zdjęciu obok pudełko
    z wiązaniami zbrojeniowymi i ściągaczem do szybkiego nawijania
    drutu wiązałkowego - prezent szefa Komisji Rewizyjnej naszego
    oddziału SPAK dla Kierownika Budowy ).

    Proza bieżącego życia na budowie obraca się tymczasem wokół
    małych radosci jak ta, zilustrowana powyżej, gdy “młody”
    kupił sobie super-mega hamburgera by go skonsumować
    podczas przerwy śniadaniowej i odkuć się za niezjedzone
    śniadanie w domu. A wszystko zgodnie z lapidarną informacją:
    - Sorki, zaspałem bo późno wróciłem z wieczornej wyprawy
    na ryby, ale super było !

    Na poważnej nucie, rocznicowo, przypominamy datę
    14.06.1940; pierwszego transportu więźniów
    z Tarnowa do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu,
    zbudowanego pierwotnie przez Niemców dla Polaków.

    Na mocy ustawy
    Sejmu RP z czerwca
    2008 roku pod datą tą obchodzimy Narodowy Dzień
    Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów
    Koncentracyjnych i Obozów Zagłady.
    Z tej okazji w różnych
    miastach Polski
    odbyły się uroczystości,
    jak ta w Krakowie, gdzie zabrał głos
    dyrektor tamtejszego oddziału IPN Filip Musiał.
    Przypomniał m.in. że na powitanie do przybyłych
    przemówił zastępca komendanta obozu
    SS-Hauptsturmführer Karl Fritzsch słowami:
    „Przybyliście tutaj nie do sanatorium, tylko do niemieckiego obozu koncentracyjnego,
    z którego nie ma innego wyjścia, jak przez komin. Jeśli się to komuś nie podoba,
    to może iść zaraz na druty. Jeśli są w transporcie Żydzi, to mają prawo żyć
    nie dłużej niż dwa tygodnie, księża miesiąc, reszta trzy miesiące”.

    15-26.05.2021. Rocznice, święta i wydarzenia.

    Maj mija nam bardzo szybko. Na placu budowy pomnika, którego aktywność
    zależna jest od kolejnych dni pogody lub deszczu, ukończyliśmy zbrojenie płyty
    fundamentowej, a w czwartek wylaliśmy beton.

    Teraz po przeschnięciu
    i niezbędnym uzupełnieniu
    podstawowego poziomu
    zaczniemy konstrukcję
    ścian pod stopnie i trzonu.

    Co jakiś czas mamy wielopokoleniowe odwiedziny
    przyjaznych ciekawskich i wtedy możemy stwierdzić,
    że jest wiele osób, którym sprawy pamięci o naszych
    przodkach i ich walce o wolność i niezawisłość Polski
    nie są obojętne, dzieląc z nami przywiązanie
    do wspólnej histori.

    W naszym kalendarium
    minął zaś Dzień Matki,
    zaraz minie Dzień Dziecka
    i już zacznie się czerwiec.

    Minęła też kolejna rocznica śmierci jednego
    z największych bohaterów polskiego podziemia wojennego, rotmistrza Witolda Pileckiego, zamordowanego przez komunistyczne władze
    23 maja 1948 roku.
    Zamordowanego, bo zbrodnią należy nazwać
    wyrok sądu, a następnie jego wykonanie przez
    ówczesnych zarządców naszego kraju.

    Jego grobu do dzisiaj nie odnaleziono, za to pamieć o nim
    mieści się wśród tych najznamienitszych, uhonorowanych
    Orderem Orła Białego. Niestety i dzisiaj, wydaje się,
    mamy do czynienia z pozostałościami po tamtych czasach
    w polskim sądownictwie, gdzie ostatnio ewidentne dowody
    winy rosyjskiego dyspozytora smoleńskiego lotniska,
    sprowadzającego 10 kwietnia 2010 roku samolot polskiej
    delegacji rządowej w las, były “niewystarczające” do wydania nakazu aresztowania.

    Na Białorusi tymczasem rozgrywa się dramat młodego dziennikarza i blogera,
    aresztowanego po wyreżyserowanym przez służby KGB uprowadzeniu samolotu
    Ryanair. W rękach jednak młodych ludzi jest przyszłość ich kraju i to od nich zależy
    jak potoczą się jego losy. Raman Pratasiewicz jest jednym z nich.

    08.05.2021. Pamiętamy kapitulację III Rzeszy.

    W naszym Kalendarium i oficjalnych wystąpieniach przedstawicieli władz
    mamy przypomnienie kolejnej rocznicy zakończenia II wojny światowej.
    Najkrwawszego konfliktu w dziejach ludzkości,
    którego największą ofiarą i przegranym
    był naród polski.

    Rozpoczęte najazdem
    hitlerowskich Niemiec
    na Polskę działania,
    do których po stronie agresorów wkrótce dołączyła
    stalinowska Rosja, po deklaracji wojny ze strony
    Wielkiej Brytanii rozlały się na całą Europę i świat.
    Dla naszego kraju, który znalazł się pod okupacją
    swoich dwóch sąsiadów, sytuację tę, i tak się coraz
    cześciej dzieje, nazywamy Czwartym Rozbiorem Polski.

    Polacy od początku wojny walczyli ze swoimi
    okupantami. Walczyli na różnych frontach, w kraju
    i poza jego granicami. Walczyli na różne sposoby.
    Mimo to,
    po zakończeniu
    działań militarnych,
    zdradzeni przez
    swoich sojuszników,
    znaleźli się w strefie
    okupowanej przez Rosję sowiecką. W efekcie ustaleń,
    poczynionych przez zwycięskie państwa:
    Stany Zjednoczone, Rosję i Wielką Brytanię
    w Teheranie, Jałcie i Poczdamie, zmieniono
    granice Polski.
    Miliony naszych rodaków zostało przesiedlonych,
    a my znaleźliśmy się za “żelazną kurtyną”,
    w totalitarnym systemie komunistycznym.

    W tym ważnym historycznie temacie otrzymaliśmy właśnie korespondencję od Reduty Dobrego Imienia, zawierającą zwięzły rys faktów, które obecnie są często wypaczane przez politycznych graczy ze wschodu i zachodu. Warto przyjrzeć im się jeszcze raz. Zachęcamy więc do lektury w naszym Archiwum Historii:
    Archiwum - Historia - 8 MAJA 1945 - 2021. II Wojna Światowa i Kapitulacja
    III Rzeszy Niemieckiej. Refleksje i apel.

    14.04-03.05.2021. Budowa pomnika i rocznica.

    No i stało się ! W środę drugiego tygodnia po Świętach Wielkanocnych wbiliśmy
    łopatę w teren pod budowę Pomnika Powstań Polskich na Placu Krakowskim.

    Właściwie to nie my wbiliśmy a gliwickie
    Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji.
    I nie łopate a łyżkę wielofunkcyjnej koparki,
    która okazała się urządzeniem niezwykle
    wszechstronnym przy wykonaniu wykopu
    pod fundament obelisku.

    Pracownicy
    PWiK okazali się bardzo sprawnymi operatorami
    sprzętu przy realizacji swojego zadania,
    w tym konieczności rozkucia fragmentów
    starej konstrukcji która tkwiła w gruncie,
    i wywozu urobku na hałdę. Minęły trzy dni i już.
    Ładna,
    zgrabna dziura w ziemi pod fundament gotowa.

    Przed robotami właściwy kwadrat wyznaczył
    nam geodeta, kołkując teren tu i tam a firma
    "Salvada" ogrodziła wykop. Dno zagęściła
    ponad 200kg zagęszczarka a zaprzyjaźniona
    firma budowlana wykonała wylewkę.
    Teraz musimy powiązać zbrojenie i wylać
    fundament, gdy aura pozwoli, by ustabilizować
    podłoże wykopu i calej konstrukcji.
    A tymczasem wrogowie
    Polski i Polaków zaczęli
    swoją krecią robotę.
    Pod pretekstem oferty
    “lepszej” koncepcji na organizację placu zaczęli zbierać podpisy pod swoją petycją
    o wstrzymanie robót. W Internecie zawrzało. Portal
    “wpolityce.pl” opublikował wypowiedź gliwickiego posła
    Jarosława Gonciarza
    i jeszcze kilku innych
    osób w obronie pomnika.
    Na szczęście za sprawą
    pozwolenia na budowę
    kwestia jest prawnie
    zamknięta więc możemy spokojnie
    kontynuować swoją pracę.

    A w kalendarzu, wśród majowych Świąt: Pracy, Flagi i Konstytucji mija setna rocznica
    wybuchu Trzeciego Powstania Śląskiego.
    Planowaliśmy uczczenie tej okazji przy częściowo przynajmniej
    wybudowanym pomniku ale cóż, spóźniliśmy się.
    Wszystko przez ten Covid.
    Wzięliśmy jednak udział
    w zorganizowanych przez
    Urząd Miasta i gliwickie
    Muzeum uroczystościach
    przy grobie powstańca
    Jakuba Jachnika na
    cmentarzu w Wójtowej Wsi,
    oraz zbiorowej mogile
    powstańczej na cmentarzu przy ul.Św.Wojciecha.
    Odpowiadając zaś na apel kolegów z Pyskowic nasz delegat
    uczestniczył w złożeniu kwiatow pod pomnikiem tamże.
    Na forum centralnym prezydent Duda wystąpił w rocznicowym spocie.
    Jednak główna rola przypadła w nim aktorowi Franciszkowi Pieczce, który oprócz
    kilku śląskich kawałków ze wzruszeniem wspomniał swojego ojca,
    uczestnika Pierwszego Powstania Śląskiego.
    Cześć im obu za wierność polskiej sprawie na śląskiej ziemi
    oraz wkład w jej historię i kulturę.

    06-13.04.2021. Reduta, Covid i zbrodnie.

    Mijają kolejne miesiące w cieniu pandemii Covid-19. W Polsce mamy trzecią falę zachorowań i śmierci, która przewyższyła wszystkie dotychczasowe.

    Wśród dotkniętych nią znaleźli się m.in. piosenkarz
    śp.Krzysztof Krawczyk i Maciej Świrski - Prezes
    Reduty Dobrego Imienia.
    Ten pierwszy przegrał swą walkę,
    ten ostatni wyszedł z niej zwycięsko.

    Pan Maciej pisze do nas od czasu
    do czasu. Kilka tygodni temu
    przekazał szczegóły zwycięskiej
    rozprawy sądowej przeciwko
    "profesorom" Grabowskiemu
    i Engelking. Piszemy ich naukowe tytuły w cudzysłowiu
    gdyż nie licują one z etyką, która powinna być główną
    cechą ich postępowania, zwłaszcza
    w rozprawach historycznych, czyli
    ich specjalizacji, notorycznie
    kłamiąc, fałszując źrodła
    i szkalując Polskę i Polaków.
    Aż wstyd, że noszą polskie obywatelstwo.

    Tym razem "profesorski" duet przegrał w sądzie sprawę
    wytoczoną mu przez Filomenę Leszczyńską, bratanicę bohaterskiego wójta Malinowa
    na Podlasiu który narażając na smierć siebie, swoją rodzinę
    i wielu innych Polaków ratował
    i pomagał Żydom w czasie
    hitlerowskiej okupacji. Nie
    przeszkodziło to współczesnym
    "bohaterom" j.w. oskarżyć go
    w swojej książce "A potem jest
    noc" o współpracę z Niemcami
    i ich zbrodnie na Żydach
    popełnione w rejonie gminy.

    Reduta wspierała panią Filomenę
    prawnie i finansowo bo to jej
    w dużej mierze należy się wdzięczność i uznanie za ostateczny sukces prawdy nad
    kłamstwami, których obecnie tak wiele się pojawia w światowej prasie, na temat
    "współudziału Polaków" w Holokauście.
    Pan Maciej podzielił się też z nami swoim doświadczeniem walki z Covidem.
    A nie była to łatwa walka. Elementami jej były 2 tygodnie gorączki powyżej 38st,
    pulsoksymetr do mierzenia saturacji i pulsu, ćwiczenie oddychania poprzez rurkę
    zanurzoną w butelce z wodą, ruch i świeże powietrze otwartego okna, oklepywanie
    pleców, nebulizator do inhalacji, kondensator tlenu, tabletki antyzakrzepowe.
    W ostateczności jednak, jak przyznał prezes, jego zwycięstwo i fakt że żyje,
    zawdzięcza głównie swojej żonie, która stała przy nim wiernie i trwała, będąc pomocą
    i wsparciem w każdej chwili.
    Wiemy, że właśnie wychodzi na prostą, po podobnej batalii, jedno z członkowskich
    małżeństw naszego Oddziału. Jak twierdzi jego “lepsza połowa” - jest to efekt
    "szturmu do Nieba". Możemy więc tylko dodać: - Chwała Panu !

    A tymczasem 13 kwietnia minęła kolejna rocznica i Narodowy Dzień Pamięci Ofiar
    Zbrodni Katyńskiej. Ciekawe, że nasz prezes ( którego ojciec we Lwowie był
    oficerem Wydziału II Armii Krajowej i szczęśliwie uniknał tragicznego losu swoich
    kolegów ) otrzymał właśnie tego dnia pierwszą dawkę anty-covidowej szczepionki.

    19.03.2021. Rocznica Józefa i jego następców.

    Marzec mamy zimny. Wbrew teoriom ocieplenia naszego ziemskiego klimatu
    miewamy wciąż zimne miesiące zimowe. Również koronawirus trzyma się mocno,
    zbierając śmiertelne żniwo i zakażając największe od początku
    pandemii dzienne liczby Polaków. Tym razem to jego wysoce zaraźliwa brytyjska odmiana jest za to winna a nie rząd.

    Brytyjska historia zaś i jej
    polskie sploty znalazły się właśnie
    na pierwszych stronach naszych
    gazet za sprawą IPN-u, który
    opublikował wojenne zdjęcie
    młodej Polki, trzymającej
    pudełko z odznaczeniem.

    Szukano jej danych, historii życia, świadectwa losów. I znaleziono. Była nią
    Maria Chłusewicz, córka oficera Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich,
    weterana walk w Norwegii wiosną 1940 roku.
    Urodzona w Grodnie 1923 roku zmarła w 2018.
    W czasie wojny pracowała
    w Polskim Czerwonym Krzyżu
    w Edynburgu.
    Po klęsce wrześniowej
    i okupacji kraju przez Niemców i Rosjan, w trakcie ewakuacji przez kanał La Manche,
    poznała rannego w akcji pilota brytyjskiego lotnictwa Philippa Barra, którego rodzina,
    jak się okazało, miała polskie korzenie na Podbeskidziu.
    Po publikacji fotografii, dzięki internautom, udało się
    ustalić wojenne losy jej i jej późniejszego męża,
    który w rok po ślubie
    zginął w powietrznej
    walce i pośmiertnie
    został odznaczony
    Distinguished Flying Cross, trzymanym przez
    jego żonę na zdjęciu, wykonanym po uroczystości
    w Buckingham Palace.
    Artykuł, opublikowany wówczas w prasie przytacza słowa Marii Barczyńskiej
    ( bo takie, oryginalne rodowe nazwisko męża przyjęła ), wzruszonej państwowym
    uhonorowaniem męża, już jako dowódcy szwadronu,
    i osobistym wręczeniem
    jej krzyża przez
    króla George’a VI.

    Dziś monarsza
    siedziba w Londynie,
    nawet w rzadko słoneczny dzień, wygląda smutno.
    Cóż, tam też panuje pandemia i kompletny lock-down
    wymiótł turystów ze stolicy, choć wiosna w parkach się budzi. Nic dziwnego,
    gdy każdy pub, a nawet słynny Harrods wygląda tak jak na ujęciach powyżej.

    A tymczasem 19 marca obchodziliśmy stupierwszą
    rocznicę nadania tytułu Pierwszego Marszałka
    Rzeczpospolitej Józefowi Piłsudskiemu, przez
    nowopowołaną Komisję Weryfikacyjną pierwszego
    Sejmu odradzającej się Rzeczpospolitej.
    Nieprzypadkowo stało się to w imieniny Józefa,
    lub jak kto woli Świętego Józefa,
    czczonego jako patrona i opiekuna polskich rodzin.
    Jak słyszymy obecnie,
    coraz głośniej mówi się
    o konieczności przyjęcia
    tego dnia jako Dnia Ojca
    co, wobec oficjalnego dedykowania roku 2021 ziemskiemu rodzicowi Chrystusa
    przez papieża Franciszka, nie wydaje się być oderwane od rzeczywistości.
    Tym bardziej, że obecnie celebrowany
    dzień 23 czerwca nie ma w Polsce żadnego
    kulturowego umocowania w naszym kalendarzu,
    zaś w innych krajach są to różne daty
    wywodzące się z lokalnych tradycji.

    Aby dopełnić historycznie datę 19 marca,
    przypominamy jeszcze że w roku 1940 tego dnia
    z-ca dowódcy Związku Walki Zbrojnej płk. Stefan Rowecki ( wówczas ps. “Rakoń” )
    podpisał “Wytyczne Działań Sabotażowych” do realizacji w strefie niemieckiej okupacji
    przez rodzące się do życia militarne struktury Polskiego Państwa Podziemnego.

    27.02-01.03.2021. Dni pamięci Polaków tam i tu.

    Dwie historyczne daty o ogromnym ciężarze grozy sąsiadują w naszym
    Kalendarium obok siebie.
    Otrzymaliśmy właśnie zdjęcia upamiętniające pierwszą z nich. To uroczystości rocznicy
    ofiary ludności polskiej z Huty
    Pieniackiej i okolic na Ukrainie
    28 lutego 1944 roku, podczas
    zbrodni dokonanej tam tego
    dnia przez ukraińskich
    żołnierzy 4. Galicyjskiego
    Pułku Ochotniczego SS
    wspieranego przez oddziały
    UPA i członków paramilitarnej jednostki ukraińskiej.
    Według szacunków ze śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni
    przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Krakowie, zginęło wówczas ok. 850 osób.

    W sobotę 27 lutego w Katedrze Lwowskiej Metropolita ks. abp Mieczysław Mokrzycki
    odprawił z tej okazji mszę św. w ktorej uczestniczył m.in. ambasador RP
    na Ukrainie a także Sekretarze Stanu w kancelarii Prezydenta i Premiera RP.

    W poniedziałek 28 lutego odbyła się zaś uroczystość
    pod znajdującym się na terenie Huty Pieniackiej
    pomnikiem. Obecni byli przedstawiciele polskich
    organizacji i lokalnej społeczności.

    Pomnik, zawierający nazwiska ofiar, w przeszłości
    był wielokrotnie bezczeszczony przez „nieznanych
    sprawców” i przywracany do godnego stanu. Pamięć losu naszych rodaków,
    odwiecznych mieszkańców tych ziem, niech na zawsze pozostanie z nami.

    Drugie wydarzenie to wykonanie wyroku śmierci na ostatnim
    przywódcy organizacji Wolność i Niepodleglość
    ppłk Łukaszu Cieplińskim ps. „Pług” i jego współpracownikach
    przez komunistyczne władze państwa polskiego
    1 marca 1951 roku w piwnicy więzienia na Mokotowie.

    Data ta stała się podstawą ustanowienia
    60 lat później Narodowego Dnia Pamięci
    Żołnierzy Wyklętych.

    Tegoroczne obchody pamięci żołnierzy
    niezłomnych, jak również możemy Ich
    nazywać, przebiegły, jak wiele innych okazji, inaczej.
    Pandemia koronawirusa spowodowała odwołanie w marcu
    najważniejszego wydarzenia, organizowanego z rosnącym
    sukcesem w Gliwicach i okolicy, Biegu Wilczym Tropem.

    Jak poinformowali nas organizatorzy, planowane jest
    przeprowadzenie biegu w maju.

    Na poziomie centralnym
    odbyło się kilka uroczystości
    z uczestnictwem władz państwowych oraz Instytutu
    Pamięci Narodowej, w tym
    odsłonięcia tablicy upamiętniającej płk. Łukasza Cieplińskiego
    i członków IV ZG WiN w Muzeum Żołnierzy Wyklętych
    i Więźniów Politycznych PRL przy ul. Rakowieckiej 37.

    A my prezentujemy tegoroczne plakaty i poniżej słowa
    z więziennego grypsu „Pługa” do swojego malutkiego synka:

    ... Odbiorą mi tylko życie. A to nie najważniejsze. Cieszę się, że będę zamordowany
    jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za Polskę niepodległą i szczęśliwą,
    jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość.
    Wierzę dziś bardziej niż kiedykolwiek, że idea Chrystusowa zwycięży
    i Polska niepodległość odzyska, a pohańbiona godność ludzka zostanie przywrócona.
    To moja wiara i moje wielkie szczęście.

    Gdybyś odnalazł moją mogiłę, to na niej możesz te słowa napisać.
    Żegnaj mój ukochany. Całuję i do serca tulę.
    Błogosławię i Królowej Polski oddaję.

    Ojciec

    14-18.02.2021. Pamiętne rozkazy i wydarzenia.

    W minioną niedzielę obchodziliśmy kolejną rocznicę powołania do życia
    14 lutego 1942 Armii Krajowej.
    Przemianowana ze Związku Walki Zbrojnej, rozkazem
    Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego, formacja
    miała scalić wszystkie działające na terenie okupowanej
    Polski podziemne struktury zbrojne.
    W praktyce tylko niektóre jednostki
    takich ugrupowań jak Bataliony
    Chłopskie czy Narodowe Siły
    Zbrojne jej się podporządkowały,
    prowadząc własną taktykę
    i działania w zależności od specyfiki
    lokalnych warunków.

    Dowódca Armii Krajowej
    gen. Stefan „Grot” Rowecki
    rok i kilka dni później 18 lutego
    wydał rozkaz oznaczania
    własnych akcji kotwicą
    z literą „P” która do dnia dzisiejszego stanowi niezatarty symbol Polski Walczącej
    ( powyżej na orzełku bitym w czasie wojny dla czapek
    i mundurów żołnierzy AK ).

    Znak ten, jak wiele innych, znajdzie się na pomniku
    dla bazy którego trzecią tablicę ( zdjęcie powyżej ) odlano
    właśnie w Gliwickich Zakładach Urządzeń Technicznych.
    Jak widać jej fragment zawiera tekst poświęcony
    wspomnianemu w ostatnim wpisie “Wydarzeń”
    Powstaniu Styczniowemu.
    Budowa pomnika powinna ruszyć w kwietniu a tymczasem
    żegnamy zimę, która w tym roku uraczyła nas solidnymi
    opadami śniegu, tworząc bajkowe krajobrazy zapadające stopniowo i pewnie na długo
    w naszą pamięć. Pod takim kobiercem spoczynek, ze słów partyzanckiego pożegnania
    nad grobem towarzysza broni, nabiera nowego znaczenia:
    - Śpij Kolego w ciemnym grobie
    Niech się Polska przyśni Tobie.

    16-22.01.2021. Pogrzeb i styczniowe rocznice II.

    W minioną sobotę pożegnaliśmy zmarłego członka gliwickiego oddziału
    Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej inż. Stanisława Piecucha.
    Urodzonego 1927 roku w Mszance koło Gorlic, we wrześniu
    1943 zaprzysiężonego i służącego w plutonie „Orlika”
    III Batalionu 1 pułku Strzelców Podhalańskich, jako
    szeregowy wywiadowca.
    W kościele p.w. św. Antoniego
    i na cmentarzu w Gliwicach -
    Wójtowej Wsi z najbliższą
    rodziną i przyjaciółmi
    uczestniczyliśmy w pogrzebie
    ś.p. Stanisława myśląc o nie
    tak dawnych spotkaniach
    z Nim i rozmowach.
    Wziął udział wraz z synem, pomimo pandemii,
    w ostatniej uroczystości pod Barutem, z którym
    to miejscem był szczególnie związany. Gdzieś tam
    wśród drzew i wód leżą prochy
    jego przyjaciela któremu, jak
    mówił, dał swoje buty na drogę
    do gen. Andersa.
    - Gdy odkopią moje buty będę miał dowód, że tam zginęli
    chłopcy Bartka - mawiał. Był jednym z głównych motorów
    i tropicieli prawdy o tym miejscu, pozyskując ludzi i środki na
    nagłaśnianie faktów, zbieranie
    dowodów i porządkowanie terenu
    tej komunistycznej zbrodni.

    Jak wiemy, do dziś IPN nie odnalazł szczątków
    żołnierzy NSZ, którzy w ostatnią niedzielę września
    1946 roku zostali zamordowani na polanie Hubertus.
    Wśród koncepcji historykow nie wszystkie opcje zostały jeszcze zbadane. Ta, której
    zwolennikiem był pan Stanisław też nie. Liczymy że doczeka się głębszej analizy.
    A tu zima. Za rok, jeszcze jednej osoby zabraknie przy wigilijnym stole
    Jego rodziny. Niech odpoczywa w spokoju.

    22 stycznia obchodziliśmy kolejną rocznicę wybuchu w 1863
    Powstania Styczniowego. Zapoczątkowanego Manifestem
    Tymczasowego Rządu Narodowego,
    który odrzucił podległość Królestwa
    Polskiego rosyjskiemu carowi i jego
    namiestnikowi Konstantemu wzywając
    rodaków do powstania. Poprzedzone ono było krwawymi
    interwencjami rosyjskiego wojska przeciwko pokojowym
    manifestacjom i obchodom patriotycznych rocznic.
    Bezpośrednim powodem była jednak kolejna “branka”
    czyli pobór do carskiego wojska młodych chłopców,
    ( powyżej na rycinie A.Grottgera
    i obok ) co oznaczało lata służby
    w morderczym reżimie a i często
    śmierć w walce o rosyjskie imperium, nierzadko przeciwko
    uciśnionym narodom domagającym się niepodległości.

    Objęci nakazem młodzi ludzie zaczęli się ukrywać,
    organizować w lasach, stawiając opór i walcząc przeciwko
    rosyjskim wojskom. Z czasem
    rosnąc w siłę i umacniając
    w zawziętości.
    Przywództwa powstania
    podjął się w jego drugiej fazie
    emerytowany pułkownik wojsk carskich Romuald Traugutt,
    który zapłacił życiem za swoją decyzję. Historycy oceniają,
    że w powstaniu brało udział po
    polskiej, litewskiej i ruskiej
    stronie około 200 tys. młodych
    ludzi podczas gdy wojska carskie
    dysponowały 400 tys. żołnierzy.

    Stoczono ponad 1000 potyczek i bitew, ostatecznie jednak,
    pomimo początkowych sukcesów, powstanie zakończyło się
    niepowodzeniem, egzekucjami, dla wielu katorgą i ciężkimi
    represjami wobec ziemian i szlachty.
    Owocem powstania był rozkwit patriotycznej literatury
    i sztuki, jednak największą spuścizną było doświadczenie,
    przekaz i determinacja wyrastające z przekonania, że tylko
    wolna i niepodległa Polska gwarantuje godne życie swoim
    obywatelom i dostatnią przyszłość następnym pokoleniom. Jak wiemy, dopiero dzieci
    i wnuki powstańców styczniowych osiągnęły w 1920 roku cel walki swoich przodków.

    07-08.01.2021. Styczniowe rocznice cz I.

    W naszym styczniowym Kalendarium pojawiła się nowa pozycja.
    07 stycznia 1948 zginął po aresztowaniu, w trakcie przesłuchania przez UB,
    Jan Rodowicz ps. „Anoda”. Bohater Szarych Szeregów
    i Armii Krajowej, uczestnik wielu akcji dywersyjnych okresu
    okupacji. Powstaniec Warszawski, wielokrotnie ranny,
    transportowany pontonem do szpitala polowego na prawy brzeg Wisły przez żołnierzy I Armii WP przeżył i odzyskał zdrowie.
    Po wojnie podjął studia na Politechnice
    Warszawskiej zapowiadając się na
    dobrego architekta.
    Pomimo ujawnienia i gwarancji
    bezpieczenstwa został aresztowany
    w wigilię (!) 1947 roku. Zginął podczas
    przesłuchania
    w niewyjaśnionych do
    dzisiaj okolicznościach.

    Więcej zobacz w naszym Archiwum Historii.
    Jan Rodowicz „Anoda” 1921-1948.
    Bohater Armii Krajowej i Szarych Szeregów. Archiwum - Historia - JAN RODOWICZ „ANODA".

    A 8 stycznia swoje 100 urodziny obchodził
    major Aleksander Tarnawski ps. „Upłaz”.
    Mieszkający w Gliwicach
    ostatni żyjący „Cichociemny”. Żołnierz słynnej
    jednostki
    polskich sił
    zbrojnych
    na zachodzie
    okresu
    II wojny
    światowej, której innowacyjne szkolenie i zadania stały się podstawą nowego rodzaju wojsk specjalnych do działań na zapleczu wroga.

    Wypracowane wówczas wspólnie z brytyjczykami
    metody walki weszły trwale do taktyki
    słynnej jednostki SAS, której baza mieści się
    w Hereford w hrabstwie Kent, a także innych
    „specjalsów” jak polski „Grom” czy J.S. „Agat”.
    Logo jednostki brytyjskiej zawiera motto: „Who Dares Wins” ( kto się odważy
    ten zwycięży ), które było kanwą znanej produkcji filmowej „Where Eagles Dare”
    z 1968 roku z Clintem Eastwoodem i Richardem Burtonem w rolach głównych.

    Naszemu jubilatowi życzenia składali w tym roku, oprócz żołnierzy, ministrowie
    i prezydenci, a także córka innego gliwickiego „Cichociemnego”
    - Marta Święcicka ( powyżej ).

    ________________________________________________________

    Informacje o wcześniejszych wydarzeniach
    znajdują się w zakładce Archiwum - Wydarzenia