15-23.08.2026. Święta Wojska i Mieszkańców.
W tym roku uczestniczyliśmy, jak zwykle, w naszym lokalnym rytuale Dnia
Wojska Polskiego, w kościele św. Barbary i na Placu Marszałka Piłsudskiego,
który jest i pozostanie symbolem obrony i utrwalenia odzyskanej w 1918 roku
niepodległości Polski.

O Cudzie nad Wisłą w obecnych czasach
wszyscy wiedzą, więc pisać o tym czym był
i jakie były jego znamiona zapewne nikt,
wiele nie musi.
Czasy minionego
okresu PRL-u odeszły
bezpowrotnie,
więc i świętowanie
tej daty może się
odbywać w skali nie tylko lokalnej ale i państwowej.
Nasza delegacja pod pomnikiem Marszałka złożyła kwiaty, po przemarszu

od kościoła na
plac miejski,
z przedstawicielami
stacjonujących
w mieście jednostek
wojskowych
i administrujących urzędników.
A tam, jak zwykle, były przemówienia, apel poległych

i salwa honorowa.
Zwięźle, bo mundurowi spieszyli się na następną
uroczystość na wyższym szczeblu.
Pamiętając o tegorocznym święcie Wojska Polskiego
nie sposób nie przywołać tegorocznej Pielgrzymki
Diecezji Gliwickiej,
która tydzień później
połączyła swoją 34 rocznicę
z 380 rocznicą pieszej
pielgrzymki wiernych
na Jasną Górę.
A ta upamiętniła 400 lecie obrony miasta
w 1626 roku w trakcie wojny trzydziestoletniej

i najazdu duńskiego.
W czasie mszy świętej, odprawionej w bazylice
częstochowskiej w sobotę wieczorem
o godzinie 18:30, ksiądz biskup Sławomir Oder
w pięknych słowach przypomniał bohaterską obronę
mieszkańców miasta, włączając w nią kobiety i dzieci,
która stała się sprawdzianem obywatelskiego ruchu
późniejszego Bractwa Kurkowego.
Dla chrześcijan, wówczas i dzisiaj, opieka Najświętszej Maryi była i jest
niezachwianym dowodem na bliskość relacji mieszkańców miasta z Jasną Górą,
radości z okazji upamiętniania historycznych faktów i ugruntowania ich w tradycji
kolejnych pokoleń.
Z roku na rok ilość pielgrzymów, wg wiarygodnych danych, rośnie. A także wyobraźnia
organizatorów, co uwidacznia okolicznościowa plakietka uczestników pielgrzymki,
dostępna na tę okoliczność, w kościołach Diecezji.
1-2.08.2026. Dni pamięci bohaterów i ofiar.
Już po raz siedemnasty obchodziliśmy 1 sierpnia jako Narodowy Dzień Pamięci
Wybuchu Powstania Warszawskiego.
W 1944 roku tego dnia, zgodnie z rozkazem dowództwa zbrojnego podziemia

stolicy, godzina 17:00 wyznaczała jego początek.
Jak wiemy jego koniec nastąpił z rozkazu dowódcy
Armii Krajowej generała Tadeusza Bora -
- Komorowskiego, po 62 dniach walk z niemieckim okupantem.
Pomimo podpisanego
aktu kapitulacji przez
wysłanników dowódcy, Niemcy dokonali kompletnej
dewastacji miasta, bombardując i systematycznie
niszcząc budynek za budynkiem.
Źródła historyczne oceniają, że oprócz rabunku,
zniszczenia i ofiar walk, okupanci dokonali masowych zbrodni na 200 000
cywilnej ludności, nie oszczędzając kobiet i dzieci.
My dziś
pamiętając o powstańcach i ich heroizmie, przypominamy narodowego ducha
i podziwiamy umiłowanie wolności, które w tamtych okrutnych czasach

dodawało skrzydeł Polakom.
A potem, już w okresie komunizmu, podtrzymywało
nadzieję i wiarę w lepszą przyszłość Polski;
w prawdziwą demokrację i niepodległość.

Być może dlatego obchody rocznicy
wybuchu Powstania Warszawskiego
z roku na rok zataczają coraz
szersze kręgi.

Zwłaszcza
z rosnącym pozytywnym zaangażowaniem
młodzieży.
Choć przecież są i tacy, którym to
nie w smak.
Popatrzmy; co się działo w Warszawie,
w Gliwicach, w powiecie.
Pomimo deszczu i upału.
W Alei Niepodległości, na Woli,
w gliwickim Parku Chopina,
w Kościele św. Barbary,
pod pomnikami i w wielu innych miejscach przed i po historycznej dacie i godzinie.
I kto brał w tym udział ...? Jak zwykle ...
Polscy patrioci.
26.06-05.07.2026. I my też tam byliśmy ...
Koniec roku szkolnego i początek ferii to zwykle czas pełen wydarzeń;
nie tylko u nas.
Tym razem kalendarz zobowiązań przerósł nasze oczekiwania.

Tak więc, tylko kilka
z nich znalazło się
na naszej stronie,
jednak wszystkie
były burzliwe.
Najpierw więc,
uczestniczyliśmy
w pożegnaniu roku Zespołu Szkół Samochodowych, gdzie 26 czerwca wśród wielu
zaproszonych gości, reprezentujących jego współpracowników, był członek grona

pedagogicznego i nasz
prezes.
Nie z pustymi rękami,
na szczęście, bo trzej
uczniowie zasłużyli na
wyróżnienie za pracę
w podtrzymaniu
pamięci o bohaterach
Armii Krajowej, z których jeden jest przecież patronem szkoły, lub ich zespołu,
jak obecnie zwie się "Samochodówka".
Trzy egzemplarze wspomnień prezesa, gliwickiego oddziału Światowego Związku
Żołnierzy AK, zostały więc wręczone uczniom w trakcie uroczystości, na otwartym powietrzu, bo wyjątkowy upał pewnie ugotowałby nas wszystkich w sali gimnastycznej.

Lepiej było podczas sobotniego spotkania
Gliwickiego Bractwa Kurkowego, na obiekcie
tradycyjnie goszczącym zwolenników pasji strzeleckiej
w Dzierżnie.

Chociaż słońce świeciło,
ale wiatr 4 lipca
i znacznie niższa
temperatura pomogły
skoncentrować się jej uczestnikom w nowym już
formacie tradycji i regulaminów, które w tej materii

są wyjątkowo surowe
i wymagające,
nie tylko od strzelców lecz i od nadzorujących
ich wysiłek sędziów.

Tam, w szczególnie ostrej
konkurencji fachowców,
zmieściliśmy swojego członka
na tradycyjnym podium po
wymyślnych warunkach i ostrej ocenie.
Wprawdzie Królem Kurkowym został zawodowiec rangą
najwyższy, ale pozostali bracia którzy nie byli wcale oseskami,
jednak musieli uznać i nasze umiejętności w przedmiocie
współzawodnictwa.
Tak więc, najlepiej wypadł król, który na tę okazję przywdział
tradycyjny strój bracki, wnosząc do wydarzenia i styl i jakość.
Brawo !!!
Jedyna zaś w zestawie siostra, też odznaczała się klasą, ( zwłaszcza ubioru )
wyznaczając poziom, do którego nowi adepci będą musieli się podciągnąć.

A w niedzielę 5 lipca,
na zaproszenie środowisk kresowian,
byliśmy w Częstochowie.
Pogoda już wcale nie słoneczna,
deszczem, lecz całe szczęście
w odpowiednich momentach,
potraktowała nas i uczestników
jasnogórskiej pielgrzymki, dorocznego
zlotu Światowego Kongresu Kresowian.
Najpierw msza święta pamięci ofiar
pogromu wołyńskiego i zmarłych
w ostatnim roku Polaków, urodzonych na odwiecznych ziemiach polskich kresów.
Odprawiona w kaplicy bocznej nawy głównej bazyliki, wypełnionej po brzegi.

Potem krótki przemarsz pod kaplicę pamięci, mieszczącej tablicę upamiętniającą,
Zbrodnie Ludobójstwa OUN/UPA, gdzie złożono wieńce i wiązanki kwiatów.
Po czym w auli św. Jana Pawła II
odbyła się część słowno-muzyczna,
bo tak należy nazwać to co miało
miejsce na scenie, gdzie nawet
posłowie, osoby życia publicznego,
śpiewali, jak przy ognisku,
znane pieśni i melodie.
Całość spotkania ludzi, których łączyły korzenie ich przodków,

miała niezapomniany urok
i atmosferę polskiej kultury
i tradycji.
Wiele spraw i poruszonych wydarzeń historycznych

nosiło dodatkowy aspekt
ostatnich zachowań
przedstawicieli ukraińskich
władz, a także
komentatorów politycznych, wynoszących
sprawców zbrodni ludobójstwa do poziomu
bohaterów narodowych.
Nie zmieniło to, a raczej uwypukliło, różnice poziomu,
tradycji i pryncypiów, wyznawanych przez polskich
kresowian i ich niedawnych ukraińskich współobywateli.
Chciałoby się powiedzieć jedynie:
- My nie mówiliśmy i nie musimy teraz mówić nic więcej.
Prawda pozostaje niezmienna. Tacy też pozostają kresowianie. Na wskroś polscy
i na wskroś prawdziwi.
10.05-03.06.2026. Urodziny i Uroczystości.
Życie płynie i wielu z nas zapomina, że kolejne jego rocznice
mijają nie tylko nam, ale i naszym przyjaciołom.
Zwłaszcza gdy ferwor wydarzeń w kraju może służyć,

za usprawiedliwienie.
Całe szczęście są również tacy,
którzy pamiętają i szturchają nas
w odpowiednim momencie,
gdy nie wypada wręcz nie pamiętać.
I wtedy się dzieje to co powinno.
Tak się właśnie stało

w drugą niedzielę maja.
Nasz kolega Heniek

celebrował swoje "Okrągłe"
urodziny.
Wyjechał wprawdzie tego
dnia z domu aby
zrobić to na najwyższym
poziomie, ale my i tak
zjawiliśmy się u niego gdy już powrócił.
I było tak, jak być powinno. Z kartkami, z prezentami
i wpisami do książki przez duże "K".
Pani Heńkowa ugościła nas jak trzeba.
I wszystkim się podobało. Było ciepło i pogodnie.
Zaś 28-go maja, na Placu Krakowskim w Gliwicach, była mundurowa pompa,
z wręczeniem sztandaru 4 Wojskowemu Oddziałowi Gospodarczemu
przez miejskich fundatorów, podczas którego, oficjalna selekcja

zdjęć do publicznych ekspozycji znów pominęła te zawierające pomnik w tle.
Ale nam to nie wadzi. Bo my wiemy co jest dobre i gdzie tego szukać.
I jeszcze ... na początku czerwca, nasz delegat uczestniczył w uroczystym spotkaniu,

zorganizowanym przez Wojewodę Śląskiego
przy wsparciu oddziału IPN w Katowicach.

Otrzymaliśmy bowiem
oficjalne zaproszenie
z programem, gdzie
jasno sprecyzowano
aspekty przemian
na których należy
się skoncentrować,
bo one dokonały się
w Polsce 37 lat temu.
Razem z pierwszymi,
uważanymi za wolne i demokratyczne, wyborami do Sejmu i Senatu.
Ciekawym okazał się prawie godzinny wykład, dr Katarzyny Wilczok z katedry Historii
Uniwersytetu Śląskiego, opisujący wydarzenia na arenie politycznej i poza nią,
których

efektem była
struktura instytucji Państwa
Polskiego po wyborach.
Kierunki ich działań i ewolucji.
Był też film, którego projekcja
przybliżyła atmosferę
i dynamikę tamtych lat.
Na sali Sejmiku obecni byli
weterani "Solidarności" i nie tylko, wówczas
młodzi i dynamiczni ludzie. Dziś dziadkowie i babcie.
Na balkonowym piętrze historycznej sali słuchacze, dzisiejsi przedstawiciele
młodzieży szkół średnich; klas mundurowych.
Organizatorzy, witając dostojnych seniorów, wielokrotnie powtarzali słowa
wdzięczności i podziękowań. Za trud, walkę i poświęcenie.
Czy wszystko to było ciekawe ? Niewątpliwie tak.
28.04.2026. Spotkanie Pokoleń.
Tego dnia na Cmentarzu Centralnym w Gliwicach odbyła się doroczna uroczystość

pod symboliczną ścianą, upamiętniającą ofiary
niemieckich podobozów niewoli rozrzuconych
na ziemi małopolskiej i śląskiej, a podległych
organizacyjnie obozowi koncentracyjnemu
w Oświęcimu podczas II wojny światowej.
Kiedy front wschodni
i zasileni
amerykańskim
uzbrojeniem Rosjanie powoli przesuwali się na zachód,
hitlerowscy zbrodniarze, likwidując swoje obozy
przymusowej pracy i śmierci,
podbitych przez siebie narodów,
mordowali wycieńczonych,
lecz pozostałych przy życiu ludzi zmuszali do marszu na zachód, pod eskortą SS-manów.
Szlaki tego Marszu Śmierci usiane były dołami
mieszczącymi ciała zabijanych po drodze ludzi.
Czy to niezdolnych do dalszej drogi,
czy próbujących wymknąć się ukradkiem
za rogiem domu, drzewem czy ukryć w zaroślach.
Po wojnie ich ciała znalazły swoje godne miejsce
na gliwickim cmentarzu.
A tam mogliśmy znów docenić wysiłek nauczycieli
i uczniów Szkoły Podstawowej nr 6 w poruszającej inscenizacji słów i gestów,
obrazujących dramat i niemoc ludzi, którym inni ludzie zgotowali ten los.
Obecni byli księża z gliwickiej diecezji, przedstawiciele mieszkańców, lokalnych władz,
wojska, szkół i organizacji takich jak nasza. Była też orkiestra górnicza.
03-10.04.2026. Golgota i Katyń. Tam i tu.
Uczestnictwo w obrzędach Triduum Paschalnego wiąże się w naszej tradycji
z obecnością w kościele.
W Wielki Piątek po Drodze Krzyżowej
myśli nasze wędrują do grobu Chrystusa,
w którym prawie dwa tysiące lat temu
złożone zostało Jego ciało.
W wyniku zbrodni
na niewinnym człowieku,
po męczarniach i hańbie
z rąk ludu i jego władzy.
Czy żołnierz
walczący w obronie swojej ziemi i współobywateli, z przemocą napadającego go
sąsiedniego państwa, wykonujący rozkaz oddania się do niewoli wroga

bez walki,
zasługuje
na śmierć ?
Czy istnieją
podobieństwa
i różnice
pomiędzy jedną
zbrodnią a drugą ?
Chrystus zmartwychwstał trzeciego dnia.
Polscy żołnierze, policjanci, elita narodu, zabici strzałem w tył głowy i wrzuceni

do bezimiennych
dołów w Katyniu,
Miednoje,
Ostaszkowie
i wielu innych
miejscach
wiosną 1940 roku
pozostali w nich
martwi.
O Chrystusie i jego ofierze dla narodów usłyszeli wszyscy na całym świecie.

O polskich żołnierzach
zamordowanych
przez Rosjan na
"nieludzkiej ziemi",
jak często nazywany
jest ich kraj,
nie wolno było
mówić w powojennej
Polsce przez lat
sześćdziesiąt.
Arcybiskup Andrzej Przybylski w swojej homilii podczas koncelebrowanej mszy
świętej, która została odprawiona w kościele garnizonowym w Katowicach, w tydzień
po Wielkim Piątku, dla uczczenia
Narodowego Dnia Pamięci Ofiar
Zbrodni Katyńskiej, mówił
o aspektach obu zbrodni.
O braku winy ofiar, o pamięci
wiernych, o obowiązkach
ciążących na następnych
pokoleniach, jeśli ofiara ma
przynieść owoce nauki
z niej płynącej, o żywej i wiecznej wierze, która nie może zginąć, aby dobro
nie mogło być nazywane złem, a zło dobrem.
Na Placu Andrzeja po mszy św. odbył się uroczysty Apel Pamięci, podczas którego
Dyrektor Katowickiego Oddziału IPN Andrzej Sznajder zabrał głos, nawiązując
do powtarzających się wydarzeń w historii ludzi i świata. I tych,
którzy pielęgnują
pamięć wtedy i dzisiaj.
Wśród obecnych byli ostatni potomkowie ofiar Katynia. I my byliśmy tam obecni
i nasza wiązanka kwiatów ... i nasza pamięć.
05.04.2026. Wielkanoc.
Szanowni Państwo,
z serca płynące życzenia kierujemy do wszystkich,
którym bliska jest pamięć o Lwowie i Kresach Południowo-Wschodnich – tej ziemi
naznaczonej historią, tradycją i polskim duchem, który trwa mimo upływu lat.

Niech w Waszych domach nigdy nie zabraknie ciepła,
wzajemnej życzliwości i dumy z naszych korzeni.
Niech pamięć o przodkach, ich odwadze i umiłowaniu
Ojczyzny będzie dla nas wszystkich źródłem siły
i inspiracji na każdy dzień.
Życzymy, aby wspólnota, którą tworzymy,
nadal jednoczyła pokolenia, pielęgnowała tradycję
i przekazywała ją dalej – z szacunkiem, godnością
i miłością do Polski.
Niech serca nasze zawsze biją w rytmie kresowych pieśni,
a duch Lwowa
– Zawsze Wiernego, Zawsze Polskiego Miasta –
trwa w nas niezmiennie.
Z wyrazami szacunku i serdeczności,
Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Bytomiu
oraz Światowy Kongres Kresowian.
24.03.2026. Narodowy Dzień Pamięci Polaków
Ratujących Żydów.
U nas kwiaty znalazły się na gliwickich grobach byłych mieszkańców Lwowa,

uhonorowanych za swoją postawę
w czasie wojny tytułem
"Sprawiedliwy wśród Narodów Świata":
Leopolda Sochy, Stefana Wróblewskiego
...
i informacja o niemieckim żandarmie
i policjancie, który w 1944 roku
wydał rozkaz zamordowania
tego dnia rodziny Ulmów
i przechowywanych przez nich Żydów,
łącznie 17 osób - w tym dzieci, a po wojnie spokojnie dożył starości
"... otoczony szacunkiem rodaków ...".
20-23.03.2026. Piątek, Niedziela, Poniedziałek.
To już XXI Konkurs Poezji Czasów Wojny i Okupacji na którym byliśmy obecni
oceniając recytatorski wysiłek uczniów szkół Miasta i Powiatu Gliwickiego

w Zespole Szkół
im. Armii Krajowej
w Gliwicach.
Pamiątką każdego uczestnika
był dyplom i książka
Prezesa Światowego Związku
Żołnierzy Armii Krajowej

Oddziału Gliwice
Włodzimierza Kołkowskiego,
zawierająca osobiste
wspomnienia walki

z niemieckim okupantem;
właśnie z tego okresu.
i znów ...

... wzruszające interpretacje
młodych ludzi,
wczuwających się w opisy
sytuacji i przeżyć żołnierzy,
sanitariuszek, matek, ojców
i synów ginących od bomb,
kul i odłamków, ładunków
i niszczonych domów;
dobytku życia ludzi.
Gratulacje dla organizatorów. Brawa dla wykonawców.
Byliśmy na koncercie, lub raczej byliśmy na kilku koncertach, bo występ gliwickiej
orkiestry symfonicznej pod dyrekcją Karola Pyki miał miejsce przez trzy

kolejne niedziele wielkopostne nie tylko w kościele p.w. św Jana Nepomucena
w Przyszowicach ale także Matki Boskiej Szkaplerznej w Gierałtowicach

i Sanktuarium św. Floriana w Chorzowie.
Wydarzenie, jakiego jeszcze u nas nie było,
z udziałem najwyższej klasy profesjonalnych solistów
operowych i instrumentalistów, ale również uczniów
gliwickiej średniej Szkoły Muzycznej, wraz z zaproszonymi

muzykami z wielu miast Śląska
i Zagłębia, wykonującymi kolejne
partie ilustracji muzycznych
czternastu aktów Męki Pańskiej,
do ujęć z filmu Mela Gibsona
widocznych na ekranie zasłony
krzyża i ołtarza.
Coś niesamowitego ! Zarówno wizualnie jak i muzycznie,
oddającego potęgę aktu ofiary, wiary i miłości
zestawionych z okrucieństwem wykonawców wyroku
śmierci ludu i jego władców.
Zapamiętajmy to: "Oratorium Drogi Krzyżowej" autorstwa Mirosława Hajduka
z Przyszowic !
No i jeszcze jedno wydarzenie w tak krótkim okresie czasu. Walne zebranie
gliwickiego Bractwa Kurkowego. Wprawdzie frekwencja ostatecznie okazała się

szczątkowa, ale miejsce i wagę podjętych tam decyzji można będzie zapewne
umieścić w kategoriach dziesięciolecia.
Nowe władze, i kierunki aktywności Stowarzyszenia, powinny pokazać wkrótce
swój rozmach. Niech się dzieje ich wola ! A my będziemy opisywać i fotografować.
Vivat, Vivat, Panie Bracie !
01.03.2026. Pamiętamy i pamiętać będziemy.
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych na stałe zadomowił się
w kalendarzu Polaków.

Ponad dwudziestoletni okres przebijania się
do naszej świadomości; najpierw w postaci
coraz powszechniejszych Biegów Wilczym
Tropem, potem grupowymi zbiórkami pod
tablicami pamięci i przy grobach nie
żyjących już bohaterów, aż wreszcie
oficjalnych uroczystości przedstawicieli władz
i organizacji społecznych w miejscach
do tego najodpowiedniejszych.
My w tym roku zebraliśmy się w skromnym
zestawie, po wcześniejszym
"walnym zebraniu" 27 lutego, gdzie

podsumowaliśmy działalność
naszego Oddziału w minionym
roku i dyskuskutowali
w mniejszym gronie kto,
co i kiedy mógł i zrobił,
w zmieniających się warunkach
naszego lokalnego otoczenia,
a także w skali całego kraju.

Mamy nasz pomnik, który jest
najodpowiedniejszym miejscem
aby oddać Im hołd.
Cześć Ich Pamięci !
Pamiętamy o dzielnych ludziach, którzy trwali
przy swoich pryncypiach bez kompromisu i do końca.
Często oddając nawet za nie swoje życie.
13-14.02.2026. Ku pamięci
Żołnierzy Armii Krajowej.
Już po raz drugi obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Armii Krajowej.
To ważna data przypominająca, że 14 lutego 1942 roku, rozkazem Naczelnego

Dowódcy Armii Polskiej na zachodzie generała Władysława Sikorskiego, powołano
formację, scalającą działające w okupowanej w czasie II wojny światowej Polsce,

podziemne struktury
Służby Zwycięstwu
Polski i Związku
Walki Zbrojnej.
Wprawdzie w tym
okresie istniały jeszcze
inne ugrupowania,
podejmujące akcje
dywersyjne i bojowe wobec niemieckiego, ale i rosyjskiego okupanta, jak Bataliony
Chłopskie, które stanowiły pewną odrębność organizacyjną, ale sam fakt istnienia

taktycznego związku
pomiędzy dowództwem
polskich sił zbrojnych
na zachodzie i w kraju,
był potężnym
argumentem
politycznych planów
i praktycznych działań
zbrojnych toczącej się
w Europie wojny.
Główne uroczystości, z tej okazji, na terenie województwa śląskiego odbyły się
w Katowicach. Na cmentarzu komunalnym pierwszym ich punktem była uroczysta

msza święta w kaplicy cmentarnej,
po czym kolumna żołnierzy, uczniów
klas mundurowych i osób cywilnych
przeszła do sektora bojowników
polskiego podziemia okresu wojny
i tuż po niej.
Tam przedstawiciele Instytutu
Pamięci Narodowej, władz i wojska
w zwięzłych słowach przypomnieli
o wojennym oporze i walce naszych
rodaków z najeźdźcami, po czym
odczytano apel poległych, oddano salwę honorową i złożono wieńce i kwiaty
pod pomnikami, na grobach żołnierzy oraz ich najbliższych.
Orkiestra wojskowa
z Bytomia nadała
odpowiedni ton
i rytm kolejnym
punktom programu
którego i my byliśmy
uczestnikami.
Rangę i przebieg
uroczystości podkreślili obecni jej organizatorzy i patriotycznie motywowani goście.

Atmosfera była godna
i podniosła. Czuli ją zarówno
przedstawiciele władz, IPN
jak i formacji mundurowych,
weterani wojska, młodzież,
organizacji kombatanckich
i społecznych.
Druga część obchodów
miała miejsce w gmachu Sejmiku Śląskiego gdzie
przypomniano historię działań Armii Krajowej na Śląsku,
ale też, już współcześnie, ewolucję postaw i poglądów
reprezentantów organów państwa. Wyrazem tego była dekoracja odznaczeniami
osobistości je reprezentujących jak też zaproszonych gości.
Wydarzenia powyższe miały miejsce w piątek, dzień wcześniej w stosunku do daty
historycznej i samego święta, ale cóż, sobota pozostała za to na wypoczynek.
My zaś
w drodze do Katowic, złożyliśmy także wieniec pamięci pod Pomnikiem Powstań Polskich
w Gliwicach, inicjując tę nową tradycję na ziemi gliwickiej.
31.12.2025. Pożegnanie Zofii i wspomnienie.
Tym razem w ostatni dzień roku mieliśmy pogrzeb.
Urodzona w 1926 roku Zofia Hupałowska, z domu Oremus, świadek historii;
wojny i powojennego podziemia; więzień polityczny Montelupich i Fordonu,
odeszła na wieczną wartę.

Urodzona i wychowana na Ziemi Małopolskiej,
w bliskim sąsiedztwie Kalwarii Zebrzydowskiej,
przeżyła najazd niemiecki w 1939 roku mając 13 lat:...
"Obudziłam się 1 września z uczuciem niepokoju.
W domu popłoch, przeszukiwanie szuflad i zbieranie
najpotrzebniejszych rzeczy. Tatuś poinformował mnie,
że musimy uciekać. "Dlaczego?" - zapytałam.
- Wojna wybuchła, Zosiu.
Co mogliśmy w stanie zabrać, to wzięliśmy i wyruszyli
w stronę Krakowa ... Zabraliśmy krowę, bo mój mały
braciszek miał dopiero 8 miesięcy i potrzebował mleka.
Nie miałam wtedy butów ... w Mogilanach skręcamy ... Bardzo często szliśmy
nocą; pamiętam konie leżące w rowach, ciągły huk i pisk. Tatuś zabronił nam

rozpalić ogniska, żeby Niemcy się nie zorientowali.
On się bardzo dobrze znał na taktyce wojennej,
bo przecież należał do II Brygady Legionów Polskich
w Armii Hallera...

Okupacja niemiecka
była trudnym czasem.
Nasze tereny były
słabe gospodarczo,
a w dodatku Niemcy zmuszali nas do oddawania
kontyngentu. Wszystko rekwirowali – mięso, mleko,
zboże.
Ogólnie panowała bieda, rodziny były
wielodzietne, co jeszcze bardziej utrudniało
zdobywanie jedzenia ...
Pamiętam, jak zbliżał się

koniec wojny, była późna jesień, brat był w AK,
a ja musiałam jechać na okopy za niego, bo sołtys
dostał rozporządzenie, że z każdego domu
mężczyzna ma iść kopać ...
w styczniu czterdziestego piątego od samego rana
słychać było strzały, gdzieś w oddali... bałyśmy się

z dziewczynami, bo
wiedziałyśmy, że
Rosjanie gwałcą
kobiety, rabują domy i są bardzo bezwzględni...
10 października 1946 roku spałam już razem
z mamą i dziećmi. Ojciec nie sypiał w domu, bo
bardzo często nachodzili nas o każdej porze UB-owcy
albo z KBW.

Nagle obudziło nas walenie w drzwi, a po chwili
wyleciały szyby w oknach. Do domu wtargnęło
kilkunastu umundurowanych ludzi z bronią ̨
i pytali się ciągle: „Gdzie jest ojciec?” ...
Wyciągnęli pas z kufra i dostałam sprzączką w głowę,

krew się polała ...
zaprzeczałam, że cokolwiek
wiem ... zaprowadzili mnie
w stronę kościoła, tam ...
jeden mówi do mnie: - Kładź się na brzuch.
- Dlaczego? - pytam.
- Jak dostaniesz lanie, to ci się przypomni.
Bardzo mocno bił, osobnicy w mundurach liczyli,
a ja krzyczałam, bo bił niemiłosiernie,

począwszy od karku po nerki,
miejsce w miejsce.
Usiłowałam podłożyć ręce,
żeby osłonić plecy, to powybijał mi kostki.
Jednak po chwili jeden z nich wyrokuje:
-„wstawaj i uciekaj!”...
suwałam nogami, szłam w stronę domu,
jeden podbiegł i kopnął mnie. Upadłam do rowu ...
usłyszałam strzały. Jedna kula przeleciała nade mną.
Nie wiem, jak długo tam leżałam ... aż nagle słyszę, że pali się mój dom! ...
ludzie po drodze z zaskoczenia pytali „Ty żyjesz? Szukają cię.
Sołtys i jego syn leżą zabici, a ciebie szukali i myśleli, że cię zastrzelili”..."
Powyżej prezentujemy fragmenty wspomnień, pochowanej w minioną środę
ś.p. Pani Zofii, zebrane przez Martynę Żak, a także zdjęcia,
wykonane kilka lat i kilka dni temu.
24-26.12.2025. Święta Bożego Narodzenia.
Jest tak w naszym kalendarzu i nie tylko, że co roku o tej samej porze
mamy te same święta.

Można by więc założyć, że co roku podobnie, te same okazje będą powodowały
takie same wydarzenia. Ale jednak nie. Przykładem może być tegoroczne
Boże Narodzenie.
W świecie polityki, przesilenia wojny i pokoju
przysłoniły tradycyjne obchody Narodzenia

Pańskiego a kolejne
kompromitujące
działania prokuratury
i niektóre decyzje
naszych sądów
zniesmaczyły wielu, ich szczere intencje pojednania
i porozumienia, do realizacji między Polakami.

Mówiąc o Polakach w kraju nie możemy zapominać
o Polakach za granicą. Święta Bożego Narodzenia

to także czas
pamięci i modlitwy
za tych z naszych
rodaków, którzy
są więzieni tylko dlatego że deklarują swoją
narodową przynależność.

Przykładem może
być tutaj przebywający w kolonii karnej na Białorusi
Andrzej Poczobut, wyróżniony pokojową nagrodą

im.Sacharowa.
Nie tak dawno temu
w Brukseli, jego córka
odebrała ją w imieniu
ojca.
Na tym tle
prezentujemy
niezwykłe przykłady
artystycznych
rękodzieł,
lub raczej dziełek,
jednej z naszych koleżanek, przygotowanych na
przedświąteczny jarmark.
Pani Urszula, bo o niej tutaj mowa, udostępniła nam kilka ujęć miniatur kościołów,
jakie można było podziwiać, i nabyć (?) dla urozmaicenia świątecznych dekoracji
na naszych stołach.
Dołączamy je do naszych życzeń.
No właśnie, bo życzenia są i oczywiście musi być szopka, bo przecież w niej
narodził się nasz Zbawiciel !
13.12.2025. Rocznica Stanu Wojennego.
Tego dnia wraz z zaprzyjaźnionymi grupami skupionymi wokół lokalnych
struktur NSZZ "Solidarność" wzięliśmy udział w regionalnej uroczystości, która
miała miejsce w Zabrzu - Zaborzu, lub jak lokalni patrioci twierdzą - Porembie.

Upamiętnienie 44 rocznicy ustanowienia Stanu
Wojennego przez generała Wojciecha Jaruzelskiego,
i powołaną przez niego Radę Ocalenia Narodowego,

bo tak wtedy siebie
nazwali niektórzy
funkcjonariusze,
Polskiej Zjednoczonej
Partii Robotniczej,
sprawujących władzę w ówczesnym państwie polskim
noszącym nazwę Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.
Obecne pokolenia wychowane w nowej rzeczywistości
nie pamiętają, lub w ogóle nie znają, realiów

powojennego ustroju
polityczno-ekonomicznego
zbudowanego na bazie
obecności Rosyjskiej
Armii, lub jak kto woli
- Armii Radzieckiej, w granicach państwa polskiego.
A przyniesiony na bagnetach jej żołnierzy komunizm

trwał, choć powszechnie,
dla niepoznaki, "Rzeczpospolitą Ludową" był nazywany.

System prawa w tym
państwie był oparty
na monopolu władzy
jednej partii, której
podległe były dodatki
w formie zwasalizowanych ugrupowań społeczno-
politycznych i struktur, tradycyjnie zwanych Sejmem

lub Rządem, oraz
jednostkami mundurowymi, jak milicja czy wojsko.

Starsze pokolenia
wiedzą jednak czym
był PRL i ile kosztowała
ewolucja od tamtych
czasów do obecnych.
Przełomem było powstanie najpierw buntu, potem

ogólnopolskiego ruchu,
a wreszcie struktur związkowych "Solidarności" której
członkowie swoją niezłomną postawą postawili tamę

istniejącemu reżimowi.
Z historii dobrze wiemy
o strajkach, przemocy,
internowaniu działaczy
i aktywnych członków ugrupowań pracowniczych,
więźniach i ofiarach śmiertelnych, początek którym
dał stan wojenny.
Wyrazem stosunku władz do obywateli były wówczas czołgi i wozy pancerne
na ulicach miast i przy zakładach pracy, a aktywni patrioci polscy za kratami
zakładów karnych.
Wielu z nas, obecnych członków SPAK, ma w swoim życiorysie uczestnictwo
w tamtych wydarzeniach, więc byliśmy wczoraj na mszy w Kościele św. Jadwigi
i pod krzyżem je upamiętniającym, wraz z dawnymi towarzyszami walki i znoju.
01-11.11.2025. Dzieje się. Dzieje ...
Listopad jest w Polsce tradycyjnie miesiącem obfitym w wydarzenia patriotyczne.
Nasza kultura i kalendarz, oparty na religijnych świętach, wzbogacone są w tym
miesiącu o kolejne rocznice historycznych dat, celebrowanych w mniejszej
i większej skali.
A tradycja zobowiązuje,
zwłaszcza jeśli
wzmocniona jest
energią kolejnych
pokoleń i międzyludzkich
relacji Polaków.
I tak, 1 listopada mieliśmy Dzień Wszystkich Świętych, w którym pamięć o minionych
pokoleniach i najbliższych nam osobach wróciła modlitwą i wizytami na cmentarzach.
5 listopada mieliśmy akcję
montażu przęseł ogrodzenia
pomnika na Placu Krakowskim
w Gliwicach.
Wprawdzie jedna sekcja gdzieś
montażystom zapodziała się
w ferworze, ale i tak zaczęło

wszystko wyglądać coraz
bardziej przystojnie
( patrz załącznik obok ).
6 listopada byliśmy w jednym z miejsc, gdzie

odśpiewaliśmy hymn
państwowy wraz
z młodzieżą szkolną
o godzinie 11.11. A był nim znów Zespół Szkół
Samochodowych w Gliwicach, bo przecież

nie mogliśmy odmówić
zaproszeniu Dyrekcji
do wzięcia udziału
w szkolnej akademii z okazji nadchodzącego
Święta Narodowego.

Uczniowie szkoły znów,
swoimi dojrzale i po

męsku brzmiącymi
głosami dali znać,
że wkrótce będą
gotowi przejąć po
swoich przodkach
tradycje i stery
państwa.
Nie oni jedyni, bo tego dnia o tej samej porze
w całym kraju podobne uroczystości miały miejsce we wszystkich szkołach.
10-tego listopada
w Warszawie znów
byliśmy świadkami
bulwersujących scen
pod pomnikiem
smoleńskim, gdzie
prowokatorzy pod
ochroną policji obrażali osoby przybyłe tam by oddać hołd swoim bliskim,
którzy złożyli swe życie w ofierze służąc narodowi.
A potem był 11 listopada. Dzień
Odzyskania Niepodległości. Pamiętamy
rok 2018, gdy po 123 latach niewoli nasz
kraj odzyskał suwerenność i faktyczne
prawo narodu do samostanowienia.
Międzynarodowe gremium Włoch, Francji
i Wielkiej Brytanii w Deklaracji Wersalskiej
3 czerwca tamtego roku uznało, że Polska
jako kraj i Polacy jako naród mają
prawo sami decydować o sobie
i zarządzać swoim własnym państwem.
Oczywiście na forum centralnym działo się wszystko 11 listopada, ale w różny

sposób i nie tylko wtedy.
Dla jednych był to
wspólny przemarsz
w stolicy wśród flag
i banerów. Dla innych
zapewne nogi na
fotelu z popcornem
na kolanach przed
telewizorem.
My tego dnia byliśmy na trasie pielgrzymki po miejscach pamięci w Tarnowskich Górach
i okolicy wraz z członkami lokalnej grupy Camino, skąd załączamy kilka zdjęć.
30.10.2025. Chwała polskim policjantom.
Jak wielokrotnie mieliśmy okazję stwierdzić, w naszej narodowej tradycji silnie
ugruntowana jest pamięć o przodkach, zwłaszcza tych, którzy padli ofiarą zbrodni.
Jakich mamy sąsiadów dobrze wiemy.
Znamy ich od wieków. Nie dziwimy się więc,

gdy próbują
zakłamywać historię,
by zamazać swoją
odpowiedzialność za
popełnione ludobójstwa.
Ale my pamiętamy i pamiętać będziemy.

Mówił o tym,
na dziedzińcu Wojewódzkiej Komendy Policji
w Katowicach, w miniony czwartek, zastępca prezesa

Instytutu Pamięci
Narodowej dr hab.
Karol Polejowski,
podczas doniosłej
uroczystości,
jaka odbyła się tam według państwowego rytuału.

Obecni na niej byli
wyżsi dowódcy Policji i Wojska, kadeci uczelni i klas
mundurowych. Byliśmy również i my.

A złożono do grobu
szczątki nieznanego
z imienia i nazwiska
Policjanta
II Rzeczypospolitej – Ofiary Zbrodni Katyńskiej.

W maju 2018 roku
z Grobu Policjanta
Polskiego podjęto szczątki nieznanego funkcjonariusza
Policji Państwowej, w celu przeprowadzenia badań identyfikacyjnych.
Był to jeniec Ostaszkowa, zamordowany w Kalininie
(obecnie Twer), którego szczątki ekshumowano
w Miednoje i pochowano w Katowicach 1993 roku.
Pogrzeb doczesnych szczątków policjanta był możliwy w związku z zakończeniem
tych badań.
Podczas ceremonii pogrzebowej Jan Józef Kasprzyk
odczytał list Prezydenta RP Karola Nawrockiego,
który podkreślił, że:
– Reprezentujący moc
i powagę Rzeczypospolitej, wierni przysiędze,
sumiennie wypełniający powinność patriotyczną
i służbową, funkcjonariusze Policji Państwowej
słusznie byli postrzegani przez wrogów Polski
jako ich zdeterminowani przeciwnicy.
Tę opinię potwierdziło blisko 6 tysięcy policjantów – ofiar zbrodni katyńskiej,
którzy nie ulegli namowom do zdrady i do końca dochowali wierności
„władzy zwierzchniej Państwa Polskiego”.
Jednemu z nich – bezimiennemu bohaterowi, wydobytemu z ukrytej mogiły
i przepaści niepamięci – składamy dzisiaj uroczysty hołd i odprowadzamy Go
na najgodniejsze miejsce wiecznego spoczynku.
Głos zabierali rownież inni dostojni goście.
A my załączamy zdjęcia z tej uroczystości.
03.10.2025. Przysięga w szkole.
W miniony piątek uczestniczyliśmy w uroczystości zaprzysiężenia
nowych uczniów Zespołu Szkół Samochodowych w Gliwicach.
Data tego wydarzenia nie była przypadkowa.
To właśnie prawdopodobnie pomiędzy 2 a 7 sierpnia

81 lat temu, jak
podaje Wikipedia,
Niemcy dokonali
egzekucji więzionego
generała Stefana
"Grota" Roweckiego, w odwecie za wybuch
Powstania Warszawskiego.

Niektóre źródła historyczne podają dokładną datę
2 sierpnia jako faktyczną, inne nie precyzują jej,

z uwagi na niepewność
bazy faktologicznej
tego wydarzenia.
Generał Rowecki,
którego imieniem
została nazwana szkoła, stał się faktycznie patronem
ideologicznym jej uczniów, co podkreślił prezes

naszego Stowarzyszenia w trakcie swojego wystąpienia
na sali, gdzie dokonano symbolicznego
aktu przysięgi.
Dyrektor szkoły z troską wspomniał o przyszłości
młodych ludzi, którą nauczyciele starają się
kształtować, aby odpowiadała szczytnym standardom
pracy i wzajemnego wsparcia w naszym
społeczeństwie, dla budowy wspólnego dobra.
Niewątpliwie życie generała "Grota", uczestnika dwóch wojen światowych, współtwórcy
i dowódcy Armii Krajowej, może być tutaj przykładem dla młodych pokoleń.
Dzisiaj i w przyszłości.
27.09.2025. Polana Hubertus.
W tym roku obchodziliśmy 79 rocznicę zbrodni popełnionej w lesie pod Barutem
na członkach i współpracownikach oddziału Narodowych Sił Zbrojnych
Beskidu Żywieckiego pod dowództwem
porucznika Henryka Flamego w 1946 roku.
Jak w minionych latach, tak i tym razem, tradycyjnie
nasza uroczystość odbyła się w ostatnią sobotę

września, na polanie,
gdzie swoje życie
oddali młodzi polscy
chłopcy, wierząc, że
wyjeżdżają na zachód
aby uniknąć śmierci z rąk sił bezpieczeństwa
komunistycznej Polski i sowieckiej Rosji.
Jak wiemy, cała akcja została zaaranżowana dzięki zdradzie oficera polskiego
podziemia, który "poszedł na współpracę" z ówczesnymi władzami, a potem został

nagrodzony stanowiskami w aparacie państwa
polskiego i jego zagranicznych agendach.

My, wspólnie z wójtem
gminy Wielowieś,
co roku przypominamy
co wydarzyło się na
polanie Hubertus
i oddajemy hołd naszym bohaterom, organizując
mszę świętą, wystąpienie przedstawiciela Instytutu

Pamięci Narodowej
i złożenie kwiatów pod krzyżem wzniesionym na
niewielkim wywyższeniu terenu.
Jak zawsze są z nami
przedstawiciele władz
sąsiadujących ze sobą
tutaj województw

śląskiego i opolskiego,
powiatu strzeleckiego
i gliwickiego, a także

gmin, gdzie "naszą"
jest gmina Wielowieś.
Są też członkowie
rodzin żołnierzy

polskiego podziemia
z terenu Beskidu
Żywieckiego jak też

organizacji
kombatanckich
wojennego
i powojennego
ruchu oporu.
Zawsze są z nami leśnicy, przedstawiciele policji
i wojska, są też strażacy.

Ze względu na napiętą
sytuację na naszych granicach w tym roku nie mieliśmy
kompanii honorowej wojska.
Ale oprócz klas mundurowych z Pyskowic
i Knurowa byli po raz pierwszy również uczniowie
z mundurówki w Łaziskach Górnych.
Były poczty sztandarowe szkół i wojska; jak zawsze
była orkiestra i chór ze Świbia i Wielowsi.

Powyżej załączamy ciekawe ujęcia z tego podniosłego spotkania,
przy pięknej pogodzie, korzystając z uprzejmości
fotografa IPN w Katowicach i naszego własnego.
I jeszcze jedno ...
W tym roku na Hubertusie gościliśmy ponownie
pana Dariusza Smoczkiewicza, który zaprezentował obecnym
świeżo wydaną książkę o swoim ś.p. ojcu, wzbudzając tym
spore zainteresowanie.
Jak wspominaliśmy w poprzednich relacjach,
zawdzięczamy Mu istnienie obecnego krzyża, na tym
uświęconym krwią NSZ-etowców miejscu.
01.09.2025. Westerplatte tam i tu.
Pierwszy dzień września 1939 roku godzina 4.45 rano.
O tym co stało się tego dnia i o tej godzinie wszyscy Polacy pamiętają i będą pamiętać.

Bo dziś jest kolejna
rocznica agresji Niemiec
na Polske i początku
II Wojny Światowej.
Od morza do Tatr
oficjalne uroczystości
na wszystkich
szczeblach państwa
i we wszystkich instytucjach jego funkcjonowania odbywają się od lat i pewnie
zawsze odbywać się będą.
Miejsc gdzie agresorzy
zdecydowali się uderzyć
w pierwszej kolejności
było kilka.
Zapewne najbardziej
znanym jest Westerplatte,
niewielki obszar
polskiej składnicy materiałów, bohatersko bronionej przez około dwustu-osobowy oddział wojska
7 dni i nocy przeciw nawale artyleryjskiej z morza i lądu.
I tam odbyły się
centralne uroczystości
z Prezydentem
Karolem Nawrockim.
A u nas, lokalnie,
na gliwickiej ziemi,
zapewne najbardziej
znanym miejscem tego dnia jest i pozostanie cmentarz w Bojkowie, gdzie
znajdują się groby dwóch żołnierzy, walczących w pierwszych dniach września

1939 roku w obronie
tego polskiego skrawka
ziemi w okolicach
Gdańska.
I u nas odbywają się
tradycyjne uroczystości
z uczestnictwem
prezydentów Gliwic. W tym roku była to pani
prezydent Katarzyna Kuczyńska-Budka. Rokrocznie jesteśmy obecni również i my.

Czasem w poszerzonym składzie.
Obecna jest także młodzież z lokalnej szkoły, harcerze,
wojsko, okoliczni mieszkańcy, zaproszeni goście.
Częścią programu jest modlitwa za dusze zmarłych
prowadzona przez proboszcza pobliskiego kościoła,
wiersze, pieśni, apel poległych i salwa honorowa.
Niezwykła atmosfera tego spotkania tkwi w jego porze.
Jest jeszcze noc. Dzień dopiero ma wstać. Znicze i wieńce złożone na grobach
są właśnie tym co jest potrzebne.
15.08.2025. Święto Wojska Polskiego.
Jak powoli zaczyna być tradycją, obchodzenie jednodniowych świąt,
związanych z konkretną datą, tak i w tym roku mieliśmy dwa dni na świętowanie
Dnia Wojska Polskiego.
W Gliwicach wieczorem w czwartek 14 sierpnia odbyła się uroczysta msza święta,
w garnizonowym kościele p.w. Świętej Barbary, celebrowana przez proboszcza
płk Mariusza Antczaka, po której pochód, złożony z części stacjonujących w mieście
jednostek wojskowych prowadzonych przez orkiestrę, przemaszerował
na Plac Piłsudskiego.
Tam wojsko wraz z zaproszonymi gośćmi, obecnymi
członkami rodzin żołnierzy i mieszkańcami miasta,

uczestniczyliśmy w uroczystości
z przemówieniami dowódców
i przedstawicieli władz cywilnych,
a także wręczeniem nominacji
i odznaczeń wyróżniającym się
osobom za zaangażowanie
w służbie i współdziałanie z wojskiem.
Jak zwykle przy takich okazjach odczytany został Apel Pamięci

bohaterów walk o naszą
niepodległość, wspomniano o
wiekopomnej Bitwie Warszawskiej
1920 roku, w której Armia Polska odniosła zwycięstwo
nad Armią Czerwoną, zapobiegając opanowaniu przez

komunistów nie tylko naszego
kraju ale i Europy.
Po Apelu Pamięci kompania honorowa oddała salwę po czym
delegacje instytucji i organizacji złożyły wieńce i wiązanki
pod pomnikiem Marszałka.
A centralnie, w Warszawie
główny ciężar obchodów dnia państwowego święta
przypadł na defiladę wojskową, której wymiar jakościowy,

zdaniem wielu komentatorów,
w tym roku osiągnął
najwyższy poziom.
Zaprezentowano na nim sprzęt,
w tym pojazdy bojowe, które sprawdziły się na froncie
w Ukrainie, a obecnie stopniowo uzupełniają wyposażenie
naszego wojska.
Nad głowami widzów przeleciały najnowsze nabytki
polskiego lotnictwa bojowego, a na wybrzeżu po raz pierwszy
przedefilowały tego dnia nasze okręty wojenne.
Oczywiście nie obyło się bez przemówień; pierwszym mówcą
był wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, a po nim
mocne przemówienie wygłosił nasz nowy prezydent Karol Nawrocki.
Mieliśmy też gości; więc działo się.
Święto Wojska Polskiego celebrowaliśmy z przytupem.
01.08.2025. Rocznica wybuchu Powstania.
Tegoroczne obchody kolejnej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego,
jak wiele innych, rozłożone zostały na dwa dni; przeddzień i dzień
faktycznej rocznicy.

Czemu ?

Pewnie dla uwzględnienia
wydarzeń odbywających się na
ogromną skalę w całym kraju,
w lokalnych społecznościach.
A te, będące wynikiem często
spontanicznych inicjatyw,
są przecież najcenniejsze.
Tak więc mieliśmy uroczystości centralne, z uczestnictwem obu

prezydentów ( w tym jednego
elekta ) i te obywatelskie,
często bez przemówień
i pompy, za to nie z obowiązku a z potrzeby serca.

Polacy przywiązani są
do swoich świąt,
zwłaszcza tych
"bohaterskich",
więc w Warszawie zgromadzenie rocznicowe
( Rondo Dmowskiego ) i marsz odbyły się 1 sierpnia,

jak zwykle; choć spór
dotyczący cykliczności
marszu nadal trwa.
U nas, w Gliwicach, mieliśmy tradycyjny przemarsz

od Rynku do Kościoła
św. Barbary, choć
rzęsista ulewa
zaskoczyła w jego
trakcie wszystkich.

Prezentujemy zdjęcia
wykonane przed
wymarszem,
jednego ze współorganizujących go środowisk
patriotycznych.
Jest też ujęcie wiązanki
spod Pomnika Powstań
na Placu Krakowskim
i widok, aktualnej fazy robót jego otoczenia.
W powiecie też padało, choć zdjęcie wykonane spod
drzewa tego nie akcentuje. Tam też było przyjacielsko.
Odśpiewano hymn narodowy, a na koniec okrzyk
"Cześć i chwała bohaterom" zabrzmiał dziarsko i ochoczo.
Więc tradycja niech trwa.
11.07.2025. Narodowy Dzień Pamięci.
Historia obchodów dnia pamięci ofiar Krwawej Niedzieli, jak nazywano
przez wiele lat datę 11 sierpnia 1943 roku, trwała z różnym natężeniem od chwili
jej zaistnienia,

kiedy to dla każdego Polaka w zwyczajowo
święty dzień, przeznaczony na odpoczynek od pracy,
spotkania rodzinne i uczestnictwo we mszy świętej,

na Wołyniu ukraińscy chłopi,
wspierani przez zbrojne ugrupowania UON, UPA i SS,
dokonali masowych mordów
na swoich sąsiadach, Polakach,
zamieszkujących wspólnie
z nimi te tereny.
Poziom okrucieństwa
i bezwzględności ukraińskich zbrodniarzy, wykroczył tego dnia poza wszelkie, znane
nam wcześniej, cywilizacyjne normy, nie oszczędzając kobiet, starców i dzieci.
Nawet tak święte dla
chrześcijan miejsca
jak kościoły, nie były
szanowane i oszczędzone
przed barbarzyństwem
i zniszczeniem.
W tym roku
po raz pierwszy
obchodziliśmy ten dzień jako, w pełni zatwierdzonej 4 czerwca 2025 prezydenckim
podpisem ustawy, święto narodowe. Historia obchodów tego dnia, na skalę państwową,

praktycznie rozpoczęła się
w czerwcu 2016 roku,
kiedy to Sejm Rzeczpospolitej
przyjął projekt, zatwierdzony
7 lipca przez Senat,
a następnie 22 lipca mocą
Uchwały przegłosowany przez
posłów jako dzień hołdu
ofiarom ukraińskiego
ludobójstwa na obywatelach II Rzeczypospolitej ( Polakach,
Ormianach, Żydach, Czechach i innych mniejszościach

narodowych ) w latach 1943-45,
a także wdzięczności tym Ukraińcom, którzy stanęli w obronie
i pomagali swoim sąsiadom uniknąć losu ich współobywateli.
W Gliwicach, w miniony piątek, odbyła się niewielka
uroczystość pod pomnikiem ofiar totalitaryzmów,
zorganizowana przez środowiska narodowe, w której
kilkadziesiąt osób oddało hołd pomordowanym.
Były krótkie przemówienia, słowa refleksji i przypomnienia,
gdzie obecnie się znajdujemy na drodze do wyrównania
rachunku krzywd i pojednania z naszymi sąsiadami.
Były też pytania.
Gdzie jest prawda, gdzie fałsz, a gdzie zakłamanie ?
Pod pomnikiem w Parku Szopena w Gliwicach obecni byli młodsi i starsi.
Byliśmy tam również i my.
30.05-01.07.2025. Pogrzeb i Narodziny Nadziei.
U schyłku wiosny i z początkiem lata przeżywaliśmy w Polsce doniosłe wydarzenia związane z drugą turą wyborów prezydenckich.
Jak wiemy, po pierwszej turze do następnej
przystąpiło już tylko dwóch kandydatów, z których
prezes Instytutu Pamięci Narodowej
- Karol Nawrocki, zdobył większość głosów.
Jak się okazało,
nie był to jednak
koniec walki, o ten
najważniejszy urząd w państwie polskim.
Rządząca koalicja, powszechnie kojarzona z lewicowo-

liberalną ideologią,
nie zrezygnowała
z planów przejęcia urzędu prezydenckiego po
zakończeniu kadencji przez Andrzeja Dudę.
Sprawujący funkcję
ministra sprawiedliwości
Adam Bodnar, wraz
z wspierającym go
Romanem Giertychem
i innymi prawnikami, pełniącymi różne funkcje
w administracji publicznej próbowali nakręcić

spiralę oskarżeń,
hejtu i argumentów, których ostatecznym efektem
miało być podważenie decyzji narodu i unieważnienie
rezultatu wyborów.
Całe szczęście
większość prawników
stanęła na wysokości
zadania, i na forum
Sądu Najwyższego, gdzie w kilku podejściach
sędziowie zadecydowali o losie zgłoszonych zarzutów, ostateczny werdykt
Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych potwierdził ważność wyboru

niezależnego kandydata, i mianowanie zwycięzcę drugiej tury nowym prezydentem.
Wsparciem tej decyzji był obywatelski ruch obecności Polaków pod gmachem Sądu
w dniach jego obrad.

Dla formalizacji i objęcia
urzędu, potrzebne będzie
jeszcze złożenie przez
nominata przysięgi wobec
Zgromadzenia Narodowego, zwołanego już przez
Marszałka Sejmu
na 6 sierpnia.
Z atmosfery, po ogłoszeniu
werdyktu Sądu Najwyższego, można wnioskować, że emocje zaczęły opadać
i przegrani dostosowują swoją taktykę sprawowania władzy do nowych okoliczności.
A tymczasem w naszej lokalnej społeczności
30 maja pożegnaliśmy panią Zofię Rus, która
w wieku 99 lat odeszła na "wieczną wartę".
Jej pogrzeb odbył się na cmentarzu centralnym
w Gliwicach z pełną asystą wojskową, jednak nie udało
nam się zdobyć żadnych zdjęć z tego wydarzenia.
Choć był na nich obecny fotograf.
Również cyrkulacja informacji o pogrzebie w naszym środowisku nie przebiegła jak
powinna. No cóż, nie tylko kombatanci Armii Krajowej są już w słusznym wieku.
Pani Zofia była sanitariuszką Powstania Warszawskiego
do którego przystąpiła mając 18 lat wraz ze swoimi
koleżankami z harcerstwa.
Jak sama przyznała w swoich wspomnieniach
nie przypuszczała, że Powstanie Warszawskie
będzie takim dramatem, jakim się okazało.
Młodzi ludzie, tacy jak ona, szli do służby w szeragach
powstańców z ochotą i nadzieją, że zwycięstwo i "przegonienie" Niemców z Warszawy
będzie kwestią zaledwie kilku dni. Rzeczywistość okazała się dużo bardziej brutalna.

Armia Radziecka, której ruch na Warszawę był
spodziewany lada moment, stała na drugim brzegu Wisły
obserwując kaźnię powstańców i ludności cywilnej.
Pani Zofii jedyną możliwą reakcją, jak wspominała,
na kapitulację kolegów i równanie z ziemią stolicy
przez Niemców, był płacz.
Potem były obozy jenieckie, wyzwalane również
przez Polaków na froncie zachodnim. Jej mąż był właśnie takim żołnierzem, który po
kampanii wrześniowej, internowaniu na Węgrzech, walkach we Francji, zgrupowaniu
w Szkocji i szlaku bojowym gen. Maczka, wyzwalał jej obóz.
Niech Jej odejście w tym czasie będzie sygnałem nadziei, na odmianę
otaczającej nas rzeczywistości, której jutrzenka właśnie zaświtała.
25-29.05.2025, Majowe uroczystości.
W tym roku polski maj przebiegał pod hasłem wyborów prezydenckich,
których gorąca atmosfera przyciemniła wszystkie inne wydarzenia.
Burzliwa kampania reklamowa wyjątkowej liczby
kandydatów na najwyższy urząd w państwie niestety,
nie miała wartości merytorycznej, lecz obfitowała
w brudne chwyty, dyskredytujące przeciwników,
zwłaszcza jednej strony naszej sceny politycznej.
Na szczęście pojawił się Zorro, zaciekle poszukiwany przez
policję i służby, który
przywrócił równowagę
pomiędzy dobrem i złem,
a jego kolejne wcielenia
pomnożyły optymizm wśród rodaków, że dobro
ma się nieźle.

Po pierwszej turze wyborów, gdy już
tylko dwóch kandydatów pozostało

na placu
boju,
przez
Warszawę
przeszły
dwa
marsze
patriotów.
W jednym z nich, tym słusznym,

wzięliśmy i my udział,
z wielkim
powodzeniem,
co widać na
załączonych
zdjęciach.
A kilka dni później
w Katowicach
odbył się pogrzeb.
Tym razem pożegnaliśmy,
z należnymi
honorami,
w ceremoniale
państwowym,
żołnierzy niezłomnych,
którzy po wojnie na naszej ziemi oddali życie za wolną i sprawiedliwą Polskę.
Dzięki żmudnej
pracy
i staraniom
Biura
Poszukiwań
Instytutu
Pamięci
Narodowej
odnaleziono i
zidentyfikowano
szczątki
Henryka Skaleckiego, Edmunda Kasprzyka i Władysława Januszewskiego,

nawiązano kontakt
z ich rodzinami
i zorganizowano
pochówek
w kwaterze
ich towarzyszy
na cmentarzu
głównym

w Katowicach
w miniony piątek.
( Więcej informacji
o historii
tych żołnierzy
zobacz w dziale
Archiwum - Historia
naszego portalu. )

W pięknej kaplicy
cmentarnej
odbyła się uroczysta
msza święta.
Obecne były
poczty sztandarowe
śląskich jednostek wojskowych, kompania honorowa
Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej i orkiestra reprezentacyjna Śląskiej Policji.
Licznie reprezentowana była młodzież szkolna
z lokalnych klas mundurowych.
Zarówno msza święta
jak i cała uroczystość
na cmentarzu
przesycone były
doniosłym duchem patriotyzmu i powagi.
Wzruszające słowa prowadzącego celebrację księdza
przywróciły wielu obecnym świadomość mocy i piękna ludzkiego ducha,
który nadaje naszemu życiu sens.
A także nieprzemijającego wymiaru miłości, w poświęceniu dla innych ludzi
we wspólnocie narodowej.
I niech tak pozostanie.
27.04.2025. I jeszcze o Katyniu ...
Ponieważ otrzymaliśmy korespondencję od naszego wysłannika w Wielkiej Brytanii
zamieszczamy krótki reportaż z wydarzenia, które miało miejsce pod pomnikiem
pamięci ofiar Katynia na cmentarzu Gunnersbury w Londynie.
Zorganizowana wysiłkiem tamtejszej Polonii i instytucji, skupionych wokół kolejnych
pokoleń polskich żołnierzy i emigrantów wojennych, uroczystość zawierała

wystąpienie ambasadora
Rzeczypospolitej
w Zjednoczonym
Królestwie, po
polsku i angielsku,
przypominające o tym
co stało się pod Katyniem,
Miednoje, Charkowem
i w innych miejscach,
w czasie i po najeździe sowieckim na Polskę 1939 roku.
Przywołało też gehennę ofiar wywózek na Syberię,

migracji do Azji i na
Daleki Wschód.
Wśród zgromadzonych obecni byli przedstawiciele

organizacji kombatanckich, środowisk kultury,
zawodów technicznych
i polonijnych szkół.
Obecne były poczty
sztandarowe, członkowie
zarządów stowarzyszeń,
żołnierze i harcerze
w galowych strojach i mundurach.
Biskup lokalnego kościoła katolickiego poprowadził modlitwę, poświęconą pamięci

ofiar zbrodni na polskich
obywatelach, a liczne delegacje
złożyły pod pomnikiem
kwiaty i wieńce.
Załączone fotografie ilustrują
imponującą skalę
uczestnictwa
w przeprowadzonej
uroczystości.
Jej świadkowie ze wzruszeniem dzielili się po niej
swoimi wrażeniami.
Wyróżniali się młodzi ludzie, odświętnie ubrani,
często w tradycyjnych strojach regionów, z których
pochodzili ich przodkowie.
Powyżej zamieszczamy również przykłady nagrobków,
otaczających pomnik, zawierających informacje
o spoczywających w nich Polakach.
Lokalnej społeczności polskiej Londynu, i nie tylko, należą się słowa najwyższego
uznania za zaangażowanie i liczny udział w tym wydarzeniu.
10-21.04.2025. Smoleńsk, Katyń i Wybory.
W ostatnim okresie na polskiej scenie politycznej mieliśmy natłok obchodów
kolejnych rocznic wydarzeń, które w przeszłości wstrząsnęły Rzeczpospolitą.

Były jednak również te, stające się fundamentem
jej istnienia i funkcjonowania.
10 kwietnia pamiętaliśmy o tym, co wydarzyło się
pod Smoleńskiem w 2010 roku. Czas nie zatarł w naszej
pamięci tej tragedii i reakcji polskiego społeczeństwa na
śmierć przywódczej elity naszego państwa.
A wszystko to stało się potężną bazą
nowego poczucia wspólnoty i początkiem
kolejnego etapu ewolucji Polski i jej historii,
której cykle dramatycznych wydarzeń
z zadziwiającym podobieństwem
powtarzały się w przeszłości.
Dlaczego ?
Bo mamy wciąż tych samych sąsiadów, których DNA
pozostaje niezmienne.
I tu następna data: 14 kwietnia,
1940 rok. A dzisiaj
Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Katynia. Tym razem
nie 95 osób, ale 22 tysiące. I znów wybranych.

Tych najlepszych.
Dlaczego ?
Bo ONI tak postępują.
A nam pozostaje pamięć, bo takie jest nasze d.n.a.
( wielkocząsteczkowy związek organiczny, który jest

uważany za nośnika
informacji genetycznej organizmów żywych ).
Do kwietniowych dni pamięci w tym roku doszedł

18 kwietnia.
Tysiąc lat temu miała miejsce
koronacja pierwszego króla
Polski - Bolesława Chrobrego.
Uroczystość w której koronę wręczał i błogosławił hierarcha
polskiego kościoła katolickiego - biskup gnieźnieński Hipolit.
Zaś pięćsetleciem była inna
ważna data, jeśli piszemy już
o okrągłych rocznicach, która
miała miejsce wspomnianego
wcześniej 10 kwietnia. Był nią,
również utrwalony przez Jana Matejkę, Hołd Pruski.
Złośliwi twierdzą, że to Komitet Wyborczy Prawa

i Sprawiedliwości
nagłośnił tą symboliczną datę w związku ze zbliżającymi
się wyborami prezydenckimi.

W międzyczasie na zjazd do
Warszawy 12 kwietnia udali
się patrioci z całej Polski aby
wspólnie cieszyć się celebracją
tradycji i kultury polskiej,
której symbolem był wspólnie
odtańczony polonez i przemarsz ulicami stolicy. A my
mieliśmy tam naszą reprezentację. W nawiązaniu do

historycznych treści historycznego życia
kandydata na prezydenta popieranego
przez tą partię.
Podczas gdy po drugiej stronie
dudniła cisza.
Tymczasem historyczne daty naszych dywagacji
brzmią. A Chrystus zwycięża. Bo w kwietniu mieliśmy jeszcze

Święta Wielkanocne.
Ilustracje do obchodów załączamy.
Autorstwo: IPN Katowice, Kancelaria
Prezydenta i Oddział SPAK - Gliwice.
Tudzież Jan Matejko.
Poza tym atmosfera bioenergetyczna w Polsce dojrzewa.
Kampania wyborcza trwa. Sądy nie dają sa wygraną,
cofając ostatnio koncesje czołowym nadawcom
prawicowych stacji telewizyjnych.
Jedna z nich szczyci się największą oglądalnością w kraju.
Mamy też kampanię wyborczą w której kandydaci na prezydenta dają czadu podczas
spotkań z wyborcami, a także żywiołowo organizowanych debat.
Co będzie dalej ? Zobaczymy.
21.03.2025. XX Konkurs Recytatorski.
21 marca 2025 r. w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 5 im. AK w Gliwicach
odbył się XX Powiatowy Konkurs Recytatorski:"Poezja czasów wojny i okupacji".
Pierwszy konkurs, jeszcze wtedy międzygimnazjalny,
miał miejsce 24 kwietnia 2003 roku, a na szczeblu

powiatowym został
zainaugurowany 24 maja
2012 roku, i w tej właśnie
formule organizatorzy
i uczniowie spotkali się
po raz jedenasty.
W tym roku w Konkursie wzięło
udział jedenaście uczestniczek i jeden (!) uczestnik.
Fakt ten stanowił ewenement, patrząc na przekrój płciowy poprzednich konkursów,

ale czy nas to dziwi ?
Wojna i walka zbrojna
o wolność kraju to
rzecz męska,
zdawałoby się, ale
widzimy, że i to
się zmienia we
współczesnym świecie, w którym coraz więcej kobiet
służy w wojsku, nawet na pierwszej linii frontu ( vide - Ukraina ).

W konkursie wystąpiły uczennice i uczeń z siedmiu szkół
podstawowych z Sośnicowic, Przyszowic, Bojszowa i Gliwic.
Konkurs fachowo prowadziły
dwie uczennice III Liceum
Ogólnokształcącego
zespołu Szkół Nr 5 w Gliwicach,
będącego tradycyjnym
gospodarzem wydarzenia.
Nagrody i wyróżnienia
przyznano 4 uczennicom i rodzynkowi - uczniowi, który
oprócz II nagrody w głównej klasyfikacji, otrzymał wyróżnienie
Prezesa Gliwickiego Oddziału SPAK, pełniącego funkcję przewodniczącego Jury.
Pan Prezes sam przyznał, że jego decyzja podyktowana była prerogatywami męskości,
jeśli chodzi o kwestię wojny i walki zbrojnej, ale pewnie będzie musiał tę sprawę
jeszcze raz w przyszłości przemyśleć, w zmieniającym się ciągle świecie.
Organizatorzy wydarzenia zasłużyli na najwyższe słowa uznania; za fachowość i werwę,
a uczniowie za widoczne w każdym wystąpieniu zaangażowanie i autentyzm.
Gratulujemy !
14-16.03.2025. Polak, Węgier dwa bratanki.
Pod koniec minionego tygodnia nasza delegacja uczestniczyła w uroczystej
celebracji święta narodowego naszych odwiecznych przyjaciół znad Dunaju.
Węgrów.

Częścią wyprawy był malowniczy przejazd autobusem wśród gór, lasów i pól,
z koniecznymi przystankami dla zaspokajania wszelakich naturalnych potrzeb

pasażerów, tudzież
obowiązkowych przerw
w pracy kierowcy.
Każdy postój dawał
nam możliwość
uwiecznienia cudów
natury, czym dzielimy
się i nie tylko.
Głównym elementem
programu była sobotnia
uroczystość na placu
przed
Muzeum Narodowym
w Budapeszcie,
w trakcie której
wystąpiła plejada
tancerzy i pieśniarzy, którzy przy dźwiękach orkiestry wprowadzili wspaniałą atmosferę
wśród wielotysięcznej publiczności, spontanicznie reagującej na ich występ.

Punktem kulminacyjnym wydarzenia było jednak przemówienie premiera
Victora Orbana, który szeroko opisał sytuację międzynarodową w Europie i na świecie,
jak również kierunki polityki wewnątrzpaństwowej swojego rządu.
Zebrani na placu Węgrzy przybyli tam często całymi rodzinami i żywiołowo

odpowiadali na słowa swojego przywódcy. Z takim samym zaangażowaniem
reagowali na nas w kilkudziesięcioosobowej grupie z flagami Polski i Węgier.

Było to niezwykle poruszające i wzbudzające podobny odzew u naszych rodaków.
A było nas tam kilka takich grup z różnych części naszego kraju.
Cały wyjazd obfitował w różnorodne wrażenia, z których
głównym składnikiem była percepcja ogromnej ilości
obiektów architektury sakralnej, budynków władz i obrony
o imponującej skali, bogatej
w dekoracyjne detale, rzeźby
i ornamenty.
Sam Budapeszt jest miastem
pełnym pomników, o różnorodnej
skali i dynamice wyrazu a także
różnych obiektów o imponujących
założeniach takich jak Parlament,
fortyfikacje Zamku, zabudowania Wzgórza Gellerta
czy Bazyliki św. Stefana.
My złożyliśmy kwiaty i zapalili znicze pod pomnikami
ofiar Katynia, Smoleńska, Powstania Solidarności i Generała Bema - bohatera obu
naszych narodów.
Niektórzy z nas byli na spacerze z Ronaldem Reaganem, inni gadali
z porucznikiem Columbo.
Stolica Węgier uderza malowniczością więc nic dziwnego, że pomimo deszczu było
nam tam bardzo fajnie. Pewnie musimy ten wyjazd jeszcze kiedyś powtórzyć.
12.03.2025. Sto lat kombatanta.
Tego dnia uczestniczyliśmy w uroczystości celebracji setnej rocznicy urodzin
żołnierza AK, a także prezesa gliwickiego Oddziału Światowego Związku
Żołnierzy Armii Krajowej,
kapitana Włodzimierza Kołkowskiego.
Pan kapitan otrzymał od Wicepremiera i Ministra Obrony Narodowej Dyplom Uznania,
przekazany przez delegację żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.

Od Wojskowego Centrum Rekrutacji w Gliwicach
i jego dowódcy były rymowane życzenia,
które załączamy
w kolekcji.
A my, w standardowym
już formacie,
przekazaliśmy nasze
gratulacje od
Stowarzyszenia Pamięci Armii Krajowej w imieniu

spadkobierców żołnierzy poprzedniego pokolenia i ich tradycji podziemnej
walki o niepodległość Polski.
Swoją wizytą w mieszkaniu, gdzie miało miejsce
spotkanie, uprzedzili nas uczniowie i nauczyciel
historii gliwickiego Zespołu Szkół Samochodowych,
wręczając szacownemu jubilatowi planszę
ze zdjęciami z uroczystości, które miały miejsce
w szkole z uczestnictwem pana Włodzimierza.
Przy stole mieliśmy okazję poznać i porozmawiać z burmistrzem Sędziszowa,
rodzinnego miasta jubilata, który w towarzystwie pracownicy Urzędu, specjalnie
przyjechał do Gliwic.
Było miło, przyjacielsko i rodzinnie. Jak to w domu.
28.02 - 02.03.2025. Dni Pamięci Bohaterów.
W tym roku Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych przypadł na sobotę,
która na Śląsku była objęta okresem ferii zimowych.
Miało to swoje konsekwencje w kalendarzu wydarzeń

jego obchodów.
W piątek 28 lutego
o godzinie 18.15
z gliwickiego rynku
po raz kolejny
wyruszył Gliwicki

Marsz Żołnierzy
Wyklętych.
Ulicami wokół rynku, potem Dunikowskiego,
Wrocławską, wzdłuż Placu Krakowskiego pod

kościół św. Barbary,
gdzie odczytano
modlitwę NSZ,
wysłuchano przemówień
i pod Kaplicą Pamięci

złożono wieńce i kwiaty.
Ale już w powiecie było inaczej.
W sobotę, wcześniej pod

pomnikiem, spotkania
dorosłych, zaś później,
pod wieczór akcja
młodzieży; ze zniczami
i fantazją z fajerwerkami.
Jak zawsze żywą kwestią
była sama nazwa naszych

bohaterów.
Wyklęci ? Niezłomni ? A może jedni i drudzy ?

Niedziela
w kraju,
upłynęła
pod
znakiem
Biegów
Wilczym
Tropem.
Ale nie
u nas.

Tym razem gliwicki bieg przeniesiono na drugą połowę maja (25 ?). Rocznicę śmierci Witolda Pileckiego.
A w poniedziałek, w katowickim Kościele Mariackim
i jego otoczeniu odbyła się uroczysta msza święta, po koncercie wspaniałej orkiestry
dętej Kopalni Wujek, która została przemieniona na orkiestrę Polskiej Grupy Górniczej.

Dlaczego ?
Po mszy, na placu przed kościołem odbył się Apel Pamięci, z salwą kompanii
honorowej, którą wystawiła śląska brygada Wojsk Obrony Terytorialnej,
a potem złożenie kwiatów w kaplicy pamięci.
Było godnie i patriotycznie. Kościół był pełen gości, których długa lista została
odczytana przez przedstawiciela organizatora uroczystości, katowickiego oddziału
Instytutu Pamięci Narodowej, a zawierała również naszego prezesa.
21.02.2025. Zebranie i wybory.
Wypełniliśmy nasz coroczny obowiązek podsumowujący 12 miesięcy aktywności
w Gliwicach i powiecie.
Wymiana poglądów,
i wzajemny przekaz
wiedzy i doświadczeń,
jak zwykle były pełne
faktów, których
nigdy za wiele, jeśli chodzi o perspektywę historyczną i bieżącą sytuację.
Zabrakło osób, które z uwagi na rodzinne obowiązki i międzynarodowe powiązania

musiały oddać priorytety innym sprawom.
Bo dzieje się, nie tylko u nas ale i u naszych
przyjaciół.
Wojna na Ukrainie i działania mające na celu
przywrócenie światowego pokoju, gdy codziennie

giną setki ludzi
na skutek przemocy
i nienawiści, również religijnej, to nie przelewki.
Co prawda niektórzy wolą w tym czasie obierać
ziemniaki, ale walec historii znów przyśpieszył,
więc wielu raczej będzie musiało się dostosować.
A my, pod numerem 3 przy ulicy Barlickiego, tego dnia wybraliśmy władze naszego
Oddziału na nową kadencję i nakreślili plan na następny rok.
Więc niech się dzieje ...
14.02.2025. Narodowy Dzień Pamięci
Żołnierzy Armii Krajowej.
Po raz pierwszy, od uchwalenia przez Sejm Rzeczpospolitej Polskiej
i podpisaniu 6 stycznia przez Prezydenta ustawy, obchodziliśmy ten dzień
jako święto państwowe.
Nie jest to jeszcze równoważne z zamknięciem sklepów i nie-pójściem do pracy
czy szkoły, ale raduje serca wszystkich Polaków, którzy chcą
i pamiętają o naszych narodowych bohaterach.
Historycy są zgodni, że utworzona w 1942 roku,
ze Związku Walki Zbrojnej, tego dnia
rozkazem Premiera i Naczelnego Wodza

Polskich Sił Zbrojnych
generała
Władysława Sikorskiego
Armia Krajowa,
była największą konspiracyjną organizacją zbrojną
na terenie podbitej przez Niemcy i Rosję Europy.
A i walczyła dzielnie,
w miarę sił i środków, wspierając ludność cywilną
a także organizując Powstanie Warszawskie.
Niestety, jej
najwybitniejsi dowódcy,
po zakończeniu wojny,
ginęli z rąk swoich
współobywateli, którzy oddali się służbie nowych
okupantów ze wschodu, i ich komunistycznej ideologii.
Czy historia nas
czegoś nauczyła ? Rozejrzyjmy się wokoło.
No cóż,
pewnie dobre i to, co prawie jednogłośnie uchwalił
nasz Sejm i podpisał Prezydent.
A my w Katowicach obchodziliśmy Dzień Pamięci
na Cmentarzu Centralnym przy kwaterze grobów
żołnierzy Armii Krajowej, w obecności przedstawicieli władz, śląskiego IPN, Kościoła, wojska, klas mundurowych, szkół, organizacji społecznych i rodzin żołnierzy AK.
Druga część uroczystości odbyła się w kościele garnizonowym, gdzie jej uczestnicy
wzięli udział w koncelebrowanej mszy świętej.
24.12.24-02.02.2025. Święta, święta i już po ...
Ten wpis rozpoczęliśmy zakończeniem popularnej niegdyś piosenki, popularnego
niegdyś zespołu. Czy nazwa "Skaldowie" jeszcze coś komuś mówi ?

W tym roku w czasie
Świąt Bożego
Narodzenia, które
zgodnie z polską
tradycją kończą się
praktycznie wraz
z rozebraniem
i usunięciem choinek
z naszych domów,
w święto Matki Boskiej Gromnicznej, nie mieliśmy w skali kraju zbyt wielu powodów
do świętowania.

Demonstracje rolników w Warszawie
przeciwko "zielonemu (bez)ładowi"
jak też umowie UE z państwami
południowo-amerykańskimi na
dostawę płodów rolnych. Następnie górników, hutników i pracowników elektrowni,
przeciwko planom likwidacji tradycyjnych polskich zakładów związanych z przemysłem

ciężkim i energetycznym.
Potem protesty przeciwko
cenzurze w Internecie,
którą Rząd zamierza
wprowadzić jeszcze przed
prezydenckimi wyborami.

Wreszcie głośne
wypowiedzi o degradacji
profesjonalizmu polskich
służb mundurowych,

prokuraturze krajowej, sterowanej
niezgodnie z zasadami określonymi

ustawowo i w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej.

Nie będziemy
dorzucać tutaj
bliskich nam,
przykładów bezprawia,
w nadziei na
zwycięstwo
rozsądku, za którym z zasady wszyscy tęsknimy.
Bo tradycyjne dekoracje naszych kościołów wciąż zachwycają. Kolędy wyciskają
wrażliwym łzy z oczu, a kolędowanie pozostawia w sercach ciepło i miłość.
I jeszcze ... nowe wydarzenie urastające do rangi tradycji: - Święto Trzech Króli.
Również u nas organizowane z coraz większym rozmachem.
Każdy król prowadzi z kościoła swoich podopiecznych w innym kolorze.
Do żłóbka ( na rynku ), a tam śpiewom nie ma końca.
________________________________________________________
Informacje o wcześniejszych wydarzeniach
znajdują się w zakładce Archiwum - Wydarzenia