STOWARZYSZENIE PAMIĘCI ARMII KRAJOWEJ
ODDZIAŁ GLIWICE
  • O Nas
  • Statut
  • Linki
  • Forum
  • Strona Tytułowa
  • 

    22-09-2018. Polana „Hubertus” pod Barutem.

    Jak co roku odbyła się uroczystość poświęcona pamięci ofiar największej,
    w powojennej historii, zbrodni UB i NKWD na terenie województwa śląskiego.
    Tym razem w przedostatnią a nie ostatnią sobote września. Powodem była konieczność dostosowania
    naszego kalendarza do kalendarza pierwszej osoby
    w Rzeczpospolitej, która miała swoją obecnością
    uświetnić podobne do
    naszego wydarzenie
    w Starym Grodkowie
    29 września.

    Jak zwykle byli z nami przedstawiciele rodzin żołnierzy
    NSZ, którzy zginęli w „Operacji Lawina", z księdzem
    prałatem Władysławem Nowobilskim z Ciśca.
    Były też poczty sztandarowe ze sztandarami Podhalan.

    Drugim celebransem mszy św. odprawionej pod krzyżem partyzanckim był proboszcz parafii Witowice w Diecezji Wrocławskiej ks. Jerzy
    Andrzej Klichta, który wygłosił homilię. Homilię inną niż wszystkie inne homilie.
    Dlaczego ? Kim byli zbrodniarze a kim ofiary ? To pytania, które wybrzmiewały
    w tle odczytywanych przez księdza Jerzego fragmentach utworów naszych poetów.
    Odpowiedź wydaje się prosta. Gdy brakuje siły argumentu pojawia się argument siły. Jedni reprezentowali narzuconą narodowi obcą władzę i prawa a drudzy byli rdzeniem
    tego narodu który ich nie uznawał
    w imię wolności. Co wówczas
    pozostaje ? Przemoc. Tchórzliwy
    podstęp, bezwgledność i zbrodnia.
    A na koniec zacieranie śladów
    przestępstwa. Ale, jak mawiał
    ksiądz Jerzy Popiełuszko,
    prawdy nie można zniszczyć.

    I dziś, gdy mamy wystarczającą ilość dowodów a także wiedzę
    o tym co w nocy z soboty na ostatnią niedzielę września 1946
    roku wydarzyło się na tej polanie, staramy się oddać
    cześć i pamiętać o ofierze życia tych młodych ludzi.

    Pierwszymi, którzy na światło dzienne wydobyli,
    a potem rokrocznie przypominali, prawdę o tym
    miejscu byli kombatancli Armii Krajowej z gliwickiego
    oddziału Światowego Związku Żołnierzy AK.
    Pozostała ich już tylko garstka ale trwają.
    A my z nimi. A z nami lokalne władze, radni, parlamentarzyści, wojsko,
    policja, służby mundurowe, strażacy, leśnicy, uczniowie szkół, przedstawiciele
    organizacji patriotycznych i okoliczni mieszkańcy. Jak co roku był z nami
    Wojewoda Opolski, tym razem był też dyrektor Oddziału IPN w Katowicach.
    Gdy zabierali głos brzmiało w nich wzruszenie bo to miejsce porusza do głębi.
    Pamiętajmy więc i przypominajmy innym.