STOWARZYSZENIE PAMIĘCI ARMII KRAJOWEJ
ODDZIAŁ GLIWICE
  • O Nas
  • Statut
  • Linki
  • Forum
  • Strona Tytułowa
  • 

    15-22.10.2017. Tadeusz Kościuszko i my.

    Minęła właśnie dwusetna rocznica śmierci jednego z największych wojskowych
    przywódców Rzeczpospolitej, którego portret zdobił przez
    kolejne pokolenia niejeden polski dom. Bohater narodowy Polski,
    Litwy, Białorusi i Stanów Zjednoczonych, gdzie swoimi przemyślnymi fortyfikacjami
    w trakcie wojny wyzwoleńczej walnie przyczynił się do zwycięstwa powstańców
    nad brytyjskimi wojskami kolonialnymi.

    Wykształcony w warszawskim Korpusie Kadetów oraz
    paryskiej L’Ecole Militaire jako inżynier fortyfikacji był bliskim przyjacielem Thomasa Jeffersona, twórcy
    amerykańskiej Deklaracji Niepodległości, z której tezami się
    identyfikował. Zmarł na obczyźnie,
    w Szwajcarii. A my? My staramy się pamiętać.

    W Polsce Tadeusz Kościuszko był uwieczniany na licznych obrazach ( powyżej J.Matejko - Bitwa pod Racławicami ),
    ma swój kopiec pod Krakowem, w Australii najwyższą górę
    nazwaną swoim imieniem, a w USA, również, pomnik w słynnej
    kuźni kadr wojskowych - West Point.

    Pięknym rysem charakteru Generała było głębokie umiłowanie wolności i wrogość
    do niewolnictwa, panującego jeszcze
    wtedy w Ameryce, zademonstrowane
    uwolnieniem swoich poddanych i obdarowaniem ziemią z której mogli się utrzymać.

    Tymczasem na Litwie, Jego rodzinnej ziemi, i my niedawno byliśmy
    z przesyłką książek dla tamtejszych szkół.
    Serdecznie witani przez rodaków w Wilnie, odwiedziliśmy na Rossie grób matki Marszałka Piłsudskiego, w którym spoczywa Jego serce.
    Wielu innym polskim bohaterom miejscowy element nie pozwolił jednak spokojnie spać w swoich grobach, co widoczne na zdjęciach pokazuje jak daleko w tyle
    za I Rzeczpospolitą są współczesne prawa i obyczaje na dawnych jej ziemiach.
    U nas za to obyczaj doskonalenia kunsztu wojennego nie ginie, co potwierdziły
    zorganizowane 20 października na strzelnicy w Dzierżnie zawody strzeleckie o puchar Komendanta WKU w Gliwicach. Impreza dla specjalnie zaproszonych gości,
    wśród których przeważali byli zawodowi żołnierze, zgromadziła również naszych kolegów z Gliwickiego Bractwa Kurkowego, którego v-ce Prezes zgarnął Puchar dla „Najlepszego z Najlepszych”, pokonując wszystkich zawodowców !

    A konkurencja była duża i takież wymagania w łącznej punktacji z broni
    zarówno długiej jak i krótkiej. Pogoda dopisała, atmosfera również
    i otoczenie bogate w eksponaty Muzeum Techniki Wojskowej
    w Zabrzu. Do zobaczenia za rok !

    I może jeszcze coś dla melomanów ... czy ten Pan obok wygląda
    znajomo ? Tak, to Józef Skrzek który w niedzielę 22 października wystąpił w gliwickim klubie "4 Art" w zorganizowanym przez naszą koleżankę wieczorze charytatywnym.
    I my też tam byliśmy i pomogliśmy małemu Kacprowi Laupisowi, który na skutek wylewu krwi do mózgu w trakcie porodu doznał wielorakich urazów. Po licznych zabiegach i operacjach, dzięki ludziom dobrej woli, ku radości rodziców, żyje.

    Józef Skrzek był w formie, jak za dawnych lat, a widownia zacna.