STOWARZYSZENIE PAMIĘCI ARMII KRAJOWEJ
ODDZIAŁ GLIWICE
  • O Nas
  • Statut
  • Linki
  • Forum
  • Strona Tytułowa
  • 

    09.09.2017. Byliśmy pod Starym Grodkowem.

    Na zaproszenie Regionalnego Stowarzyszenia Miłośników Historii i Wojskowości im. Rotmistrza Witolda Pileckiego – „Kryptonim T-IV” wzięliśmy udział w tegorocznych
    uroczystościach upamiętniających śmierć żołnierzy kpt. Henryka Flame z tzw. „Pierwszego Transportu” w 1946 roku.

    To już druga tego typu uroczystość, która odbyła się na płycie byłego lotniska Luftwaffe pod Starym Grodkowem
    i przyległym doń lesie, a właściwie polanie leśnej,
    gdzie w wyniku prac
    prof. Krzysztofa Szwagrzyka
    i jego zespołu rok temu
    odkryte zostały szczątki pomordowanych żołnierzy.
    W organizacji i przeprowadzeniu pierwszej uroczystości w 2016 roku pomogliśmy.
    Tym razem głównym motorem działań był burmistrz Grodkowa i należy przyznać że wykonał swoje zadanie bardzo dobrze. Przed południem podmiejskie rondo
    otrzymało imię Żołnierzy Wyklętych NSZ H.Flame „Bartka”( zob. zdjęcia powyżej ).
    Po godzinie 12.00 program wydarzeń był podobny do tych, które znamy z Barutu,
    a który zaszczepiliśmy z powodzeniem władzom pod Starym Grodkowem. Różnicą jest lokalna specyfika miejsca, gdzie uroczystość odbywa się w dwóch etapach. Pierwszy: oficjalne powitanie gości, przemówienia i msza św. – na płycie lotniska. I drugi: złożenie kwiatów, apel poległych i salwa honorowa na Polanie Śmierci.
    Ponieważ obydwa miejsca dzieli dystans ok. 1,5 km marszu przez las, z konieczności uczestnicy muszą go pokonać dwukrotnie, aby na koniec skorzystać z grochówki,
    którą poczęstowali wszystkich mieszkańcy gminy Skoroszyce.
    Mszę św. poprowadził biskup pomocniczy Diecezji Opolskiej Rudolf Pierskała, kompanię honorową wystawił pułk saperów z Brzegu a orkiestrę przysłał garnizon
    w Żaganiu.
    W trakcie uroczystości
    głos zabrał prof.
    Krzysztof Szwagrzyk,
    ale zapowiadanego wykładu nie doczekaliśmy.
    Na polanie,
    rekrutujący się z rzesz kibiców klubów sportowych, członkowie Stowarzyszenia „Zjednoczeni Patrioci”
    na zakończenie uczcili pomordowanych patriotów w charakterystyczny dla siebie sposób, świecami dymnymi. Było to też niejako optymistyczne zakończenie tego popołudnia. Bo to przecież Ich
    za grobem świętujemy zwycięstwo. Chwała bohaterom !