STOWARZYSZENIE PAMIĘCI ARMII KRAJOWEJ
ODDZIAŁ GLIWICE
  • O Nas
  • Statut
  • Linki
  • Forum
  • Strona Tytułowa
  • 

    18.05.2015. Rocznica zdobycia Monte Cassino

    Zdjęcie obok pokazuje jak przed zdobyciem wyglądało wzgórze Monte Cassino. Dywanowe naloty bombowców amerykańskich, których ofiarą przed planowanym szturmem sił alianckich, padły setki włoskich cywilów, zamieniły wzgórze i klasztor w jeszcze trudniej ufortyfikowaną twierdzę. Desant spadochroniarzy niemieckich uzupełniający zasoby ludzkie i materialne obrońców, po bombardowaniu spowodował, że kolejne szturmy sił alianckich były odpierane ze znacznymi stratami. Próbowali gurkowie, autralijczycy, szkoci,
    ale dopiero polski II Korpus gen.Andersa przełamał niemiecką obronę.

    Można zaryzykować stwierdzenie, że nazwa tego wzniesienia i związanego z nim klasztoru jest znana każdemu Polakowi. Prawie każda wycieczka do Włoch oferowana w polskich biurach podróży ma na swej trasie to historyczne miejsce. W 1944 roku fortyfikacje niemieckie Monte Cassino broniły wejścia desantowi aliantów na teren północnych Włoch i stąd

    do centralnej Europy. „Polacy walczą jak lwy” – relacjonował reporter BBC zmagania walczącego na froncie włoskim II Korpusu. W trudnym terenie upór, zaciętość i poświęcenie były tymi cechami,
    które w ostateczności przyniosły jedno z najbardziej spektakularnych zwycięstw polskiemu żołnierzowi
    na frontach II wojny światowej.

    W trakcie 3 dni walk zginęło ponad 1500 polskich żołnierzy.

    U podnóża wzniesienia, w niewielkim muzeum, przedstawiane są eksponaty i audio-wizualna sceneria walk z 1944 roku, w których rola II Korpusu stanowi jedynie element działań wojennych. Czy jesteśmy zaskoczeni ? Cmentarz po przeciwnej stronie wzniesienia na którym stoi klasztor, jego skala i forma nie pozostawia jednak wątpliwości kim byli zwycięzcy Monte Cassino. Zbudowany z funduszy weteranów i Polonii monumentalne założenie jest pięknym hołdem poległym żołnierzom. Tam też zmarli już w okresie pokoju dowódcy, uznali za właściwym, dołączyć do swoich towarzyszy broni. Wśród nich generał Anders i jego żona.

    Wspinając się na wzgórze samochodem i ostrożnie zjeżdżając w dół można podziwiać piękną panoramę okolicznego krajobrazu.

    W ciągu ostatnich lat przywrócono na nowo do życia również historię oswojonego niedźwiedzia Wojtka,
    który wraz z żołnierzami Korpusu był obecny na

    froncie. Kupiony przez wojsko od przydrożnego handlarza w Palestynie niedźwiadek rósł razem z doświadczeniem bojowym żołnierzy Korpusu. Podobno przenosił nawet pociski artyleryjskie i amunicję. Nic więc dziwnego, że w Krakowie powstała fundacja budowy pomnika Wojtka, a wkrótce potem odsłonięty rok temu w parku Jordana również i pomnik.

    I jeszcze tylko wspomnienie czerwonych maków i piosenki Feliksa Konarskiego ( zdjęcie obok - słowa ) i Alfreda Schütza ( muzyka ) które nierozłącznie wiążą się z tym świętym dla Polaków miejscem. „Co chwilę patrzyłem na dalekie błyski artyleryjskiego ognia. Nad ranem myśli i rymy same ułożyły się w zwrotki
    z refrenem”. Tak wspominał autor tekstu powstanie słynnej pieśni. Ciekawy tekst przybliżający historię powstania "Czerwonych Maków pod Monte Cassino" i doświadczenia życia autorów zawiera zakładka Archiwum - Historia.

    ( przy redakcji tekstu wykorzystano materiały SPAK O/Pyskowice )