STOWARZYSZENIE PAMIĘCI ARMII KRAJOWEJ
ODDZIAŁ GLIWICE
  • O Nas
  • Statut
  • Linki
  • Forum
  • Strona Tytułowa
  • 

    16/19.07.2014. Pamiętne dni z Bitwy o Anglię.

    Lipiec w Wielkiej Brytanii i Polsce jest miesiącem pamięci o lotnikach,
    którym z upływem czasu, w oczach historyków, przypisuje się coraz poważniejszą rolę w zatrzymaniu, w czasie II wojny światowej, hitlerowskiej machiny wojennej, na drodze do kompletnego podboju Europy. Wysokie umiejętności, brawura i zaciekłość w niszczeniu wroga przez polskich lotników były wówczas bezcenne.

    Po agresji Niemiec na Polskę w 1939 roku Wielka Brytania wypowiedziała Niemcom wojnę. Wprawdzie sama nie podjęła żadnych ofensywnych działań, ale stała się wkrótce celem ataku Niemiec. Jej okręty zaczęły być zatapiane na morzach, a jej terytorium bombardowane
    z powietrza. Lipiec 1940 roku uznaje się za początek „Bitwy o Anglię”, określanej tak w licznych publikacjach
    i ekranizacjach jako symboliczna batalia o przetrwanie "Wolnego Świata". W jej trakcie do października 1940 Luftwaffe, starając się sterroryzować ludność
    i zniszczyć potencjał przemysłowy Wlk Brytanii, dokonało kilku tysięcy nalotów
    i lotów bojowych, niszcząc budynki i zabijając cywilnych obywateli ( obok ilustracja zbombardowanego fragmentu Londynu ).

    Świadome rosnących potrzeb, tej nowej w dziejach wojen powietrznej kampanii, dowództwo RAF zmuszone było sięgnąć po szeregi pilotów z innych państw, w tym polskich i czeskich. Tak powstały polskie dywizjony transportowe, bombowe i myśliwskie ze słynnymi dywizjonami 303
    ( zdjęcie obok ) i 302. Do końca wojny powstało w Anglii prawie 15 polskich dywizjonów. Wielu naszych pilotów służyło również w jednostkach brytyjskich. Już 19 lipca 1940 roku pierwszy niemiecki samolot został zestrzelony nad Anglią przez lotników polskich. Potem
    w miarę wzrostu natężenia walk w „Bitwie o Anglię” polscy lotnicy zestrzelili jeszcze prawie 230 i uszkodzili ponad 30 samolotów niemieckich, a do końca wojny Polacy zniszczyli prawie 1000 samolotów wroga.

    Tymczasem w Polsce pod niemiecką i sowiecką okupacją, w Wilnie, staraniem matki kpt pil. Jana Hryniewicza Siostry Benedyktynki wykonały sztandar dla Polskich Sił Powietrznych, ze znamiennym hasłem: „ Wilno 1940. Miłość żąda ofiary”, który dzięki pomocy m.in. japońskiego konsula poprzez Kowno, Berlin i Sztokholm trafił do Anglii. Uroczystego przekazania sztandaru Polskim Siłom Powietrznym dokonał Naczelny Wódz 16 lipca 1941 roku
    w obecności przedstawicieli 13, już wówczas, polskich dywizjonów.

    W tym momencie początkowa nieufność angielskich pilotów do Polaków ustąpiła pogłębiającemu się braterstwu broni. Wyrazem tego jest pomnik „Polish War Memorial” pod lotniskiem Northolt przy przelotowej trasie Western Avenue w Londynie. Upamiętnia on ofiarę lotników polskich w trakcie wspólnej z Royal Air Force kampanii wojennej; ale też i walk na początku wojny we Francji.

    Bilansem „Bitwy o Anglię”, przegranej przez Niemców, były dziesiątki tysięcy zabitych i rannych cywili. Setki tysięcy zniszczonych domów mieszkalnych
    i budynków przemysłowych. Ale również ponad 2 700 zniszczonych samolotów Luftwaffe; przy około 1 000 straconych własnych maszyn RAF. Niemcy stracili ponad 3 500 doświadczonych lotników, z czego prawie 1 000 rannych i wziętych do niewoli. Stanowiło to ponad 50% bojowego stanu osobowego Luftwaffe. Tych strat ludzkich Niemcy nigdy już nie byli w stanie odtworzyć. W powietrzu królowali alianci.

    Z wycieczki do Wielkiej Brytanii przypominamy znany wszystkim Londyńczykom pomnik. Monumentalne założenie upamiętnia walkę i ofiarę ponad 2300 lotników, z całości ponad 4 000 polskiego personelu lotniczego, który zginął
    w trakcie wojny. Nazwiska poległych i nazwy polskich dywizjonów w których służyli są uwiecznione na tablicach z granitu wokół obejścia i na obelisku.
    Cześć ich pamięci !

    ( przy redakcji tekstu wykorzystano materiały SPAK O/Pyskowice )